Reklama

Historyczna misja Artemis II zakończona sukcesem

To był powrót, na który świat czekał ponad pół wieku. W piątkowy poranek – według czasu w Polsce – kapsuła Orion przecięła spokojną taflę Pacyfiku u wybrzeży Kalifornii, domykając jedną z najważniejszych misji współczesnej eksploracji kosmosu. Artemis II przeszedł do historii nie tylko jako spektakularny sukces technologiczny, ale przede wszystkim jako symbol powrotu człowieka w okolice Księżyca.

Powrót, który otwiera nową erę

Wodowanie nastąpiło dokładnie o 2:07 czasu polskiego, niedaleko San Diego. Kapsuła – nie bez powodu nazwana „Integrity” – zakończyła swoją podróż po 9 dniach, 1 godzinie i nieco ponad półtorej minuty lotu. Wszystko przebiegło zgodnie z planem, bez dramatycznych zwrotów akcji, które często towarzyszą kosmicznym powrotom.

Była w tym jednak pewna symbolika: spokojne lądowanie po misji, która sama w sobie była ogromnym krokiem dla ludzkości. Komentatorzy NASA nie kryli emocji, mówiąc o „perfekcyjnym” finale i przywołując drogę od wizji Juliusza Verne’a do rzeczywistości XXI wieku.

Reklama

Na pokładzie znajdowała się czwórka astronautów: dowódca Reid Wiseman, pilot Victor Glover, specjalistka misji Christina Koch oraz Kanadyjczyk Jeremy Hansen. Po wodowaniu Wiseman szybko uspokoił wszystkich – załoga była w dobrej formie. Choć chwilowe problemy z łącznością opóźniły ewakuację, ostatecznie astronauci bezpiecznie trafili na pokład okrętu USS John P. Murtha.


Ludzie, którzy polecieli dalej niż ktokolwiek wcześniej

Artemis II to nie tylko kolejna misja – to zestaw rekordów, które jeszcze niedawno wydawały się poza zasięgiem. Załoga oddaliła się od Ziemi na ponad 406 tysięcy kilometrów, dalej niż jakikolwiek człowiek w historii. W trakcie całej podróży Orion pokonał imponujące 1,12 miliona kilometrów.

Reklama

To również misja przełomowa pod względem reprezentacji. Christina Koch została pierwszą kobietą, która dotarła na orbitę Księżyca, Victor Glover – pierwszym Afroamerykaninem w tej przestrzeni, a Jeremy Hansen – pierwszym Kanadyjczykiem, który zobaczył Księżyc z tak bliska.

Astronauci okrążyli naturalnego satelitę Ziemi i zobaczyli jego niewidoczną z naszej planety stronę – miejsce, które przez wieki pozostawało jedynie w sferze wyobrażeń.


Krok w stronę Księżyca… i dalej

Misja Artemis II to coś więcej niż jednorazowy sukces – to próba generalna przed kolejnymi etapami programu. Po raz pierwszy od czasów programu Apollo człowiek wrócił w okolice Księżyca, przypominając światu, że eksploracja kosmosu znów nabiera tempa.

Reklama

Projekt ma wyraźnie międzynarodowy charakter. Europejska Agencja Kosmiczna dostarczyła moduł serwisowy, a Włosi pracują nad przyszłym modułem mieszkalnym. Artemis nie jest więc wyłącznie amerykańskim przedsięwzięciem – to wspólny wysiłek wielu krajów.

Choć pierwotnie planowano, że kolejnym krokiem będzie lądowanie ludzi na Księżycu, NASA zdecydowała się na bardziej ostrożne podejście. Następna misja skupi się na testach systemów na orbicie okołoziemskiej. Dopiero później przyjdzie czas na powrót człowieka na powierzchnię Srebrnego Globu.

Reklama

Ostatni raz ludzie byli tam w 1972 roku, podczas misji Apollo 17. Od tamtej chwili Księżyc pozostawał poza zasięgiem załogowych wypraw. Artemis II kończy ten rozdział i otwiera kolejny.

Bo choć Orion już wrócił na Ziemię, prawdziwa podróż – ta ku stałej obecności człowieka poza naszą planetą – dopiero się zaczyna.

 

 

 

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama