Reklama

"Jedna noc może zmienić wszystko". Trump stawia ultimatum

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump wystąpił z ostrą deklaracją wobec Iranu. Podczas konferencji prasowej w Białym Domu oświadczył, że cały kraj może zostać „zniszczony w jedną noc” – i że może to nastąpić już najbliższej nocy.

Przypomniał, że ultimatum dla władz w Teheranie upływa we wtorek wieczorem czasu amerykańskiego (w nocy z wtorku na środę w Polsce). Jeśli Iran nie zgodzi się na porozumienie, działania USA mają być natychmiastowe.

Groźba „epoki kamienia”

Trump zapowiedział, że amerykańskie siły są w stanie w ciągu kilku godzin zniszczyć kluczową infrastrukturę Iranu, w tym mosty i elektrownie.

– Cały kraj może być zniszczony w jedną noc, a ta noc może być jutro – powiedział.

Dodał, że Iran może zostać cofnięty „do epoki kamienia”. Jednocześnie podkreślił, że wolałby uniknąć takiego scenariusza i liczy na powodzenie negocjacji, które – jak zaznaczył – wciąż trwają.

Reklama

Warunek USA: ropa i cieśnina Ormuz

Prezydent USA zaznaczył, że częścią ewentualnego porozumienia musi być gwarancja swobodnego przepływu ropy.

Podkreślił znaczenie cieśniny Ormuz jako kluczowego szlaku transportowego i wskazał, że jej otwarcie jest „dużym priorytetem”.

Kulisy operacji ratunkowej

Trump ujawnił także szczegóły operacji ratunkowej po strąceniu amerykańskiego myśliwca F-15 nad Iranem.

W akcji uczestniczyło 155 samolotów, a działania obejmowały elementy dezinformacji, by zmylić irańskie siły. Amerykanie zniszczyli również własne maszyny, aby nie wpadły w ręce przeciwnika.

Reklama

Ostatecznie drugiego członka załogi ewakuowano śmigłowcem. Prezydent zapewnił, że żaden amerykański żołnierz nie ucierpiał.

Pentagon: w poniedziałek rekord ataków, we wtorek jeszcze więcej

Szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział eskalację działań militarnych.

– W poniedziałek będzie największa liczba ataków od początku operacji, a we wtorek jeszcze większa – oświadczył.

Podkreślił, że Iran stoi przed wyborem i powinien „wybrać mądrze”, ponieważ – jak zaznaczył – prezydent USA „nie żartuje”.

Krytyka NATO i sojuszników

Trump ponownie skrytykował NATO, określając Sojusz jako „papierowego tygrysa”. Wyraził też niezadowolenie z postawy Australii, Japonii i Korei Południowej.

Reklama

Jednocześnie pochwalił państwa Zatoki Perskiej, w tym Arabię Saudyjską, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Kuwejt.

Nieoczekiwany finał: Grenlandia

Na zakończenie konferencji prezydent odniósł się do Rosji, twierdząc, że Władimir Putin bardziej obawia się USA niż NATO.

W swoim stylu zakończył wystąpienie zaskakującym wątkiem:

– Jeśli chcecie znać prawdę, to wszystko zaczęło się od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej dać. I powiedziałem: papa – powiedział Trump.

Źródło: PAP/opracowanie własne/ Fox News
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama