Jedynym pewnym punktem w reprezentacji Polski pozostaje bramka. Wszystko wskazuje na to, że w składzie biało-czerwonych zobaczymy przynajmniej czterech nowych zawodników.
Piątkowy mecz z Litwą (1:0) obnażył braki w grze ofensywnej naszej drużyny. Bez Nicoli Zalewskiego na skrzydle zespół Michała Probierza nie potrafił stworzyć przewagi ani wykreować akcji, która mogłaby przynieść gola. Nagle okazało się, że ofensywa opiera się niemal wyłącznie na jednym zawodniku. Dopiero wejście na boisko Mateusza Bogusza i Jakuba Kamińskiego tchnęło nowe życie w grę reprezentacji.