Reklama

Wiadomo, kto miał wysłać niebezpieczną paczkę do Iławy. 69-latek trafił do aresztu

69-letni mężczyzna z województwa śląskiego został zatrzymany w sprawie niebezpiecznej przesyłki, która trafiła do mieszkanki Iławy, a następnie do Komendy Powiatowej Policji. Po rozszczelnieniu paczki doszło do gwałtownej reakcji, w wyniku której poszkodowany został policjant. Podejrzany usłyszał zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Zatrzymanie na Śląsku

Do zatrzymania 69-latka doszło w niedzielę, 28 czerwca, na terenie województwa śląskiego. Czynności prowadzili policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Iławie we współpracy z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu oraz Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji z Katowic.

Działania realizowano na podstawie postanowienia Prokuratury Rejonowej w Iławie. Śledczy podejrzewają, że zatrzymany mężczyzna miał związek z przygotowaniem przesyłki, która najpierw trafiła do mieszkanki Iławy, a później została przyniesiona do budynku iławskiej komendy.

Reklama

Podczas przeszukania mieszkania i pomieszczeń gospodarczych użytkowanych przez 69-latka policjanci zabezpieczyli przedmioty mogące mieć znaczenie dla sprawy. Znaleziono między innymi komputer, nośniki pamięci, pojemniki z nieznaną substancją, petardy oraz krzaki marihuany.

Paczka trafiła najpierw do kobiety

Sprawa zaczęła się we wtorek, 23 czerwca, wieczorem. Do Komendy Powiatowej Policji w Iławie przyszła mieszkanka miasta, która przyniosła przesyłkę nieznanego pochodzenia. Kobieta miała otrzymać paczkę, mimo że jej nie zamawiała.

Reklama

Podczas próby obejrzenia przesyłki przez policjanta doszło do gwałtownego rozszczelnienia opakowania. Funkcjonariusz i kobieta mieli usłyszeć huk, a w pomieszczeniu pojawiła się chmura gorącego gazu lub substancji. Policjant został ranny w twarz.

Policja podkreśla, że wstępne sprawdzenia nie potwierdziły, aby doszło do wybuchu ładunku pirotechnicznego. Nie stwierdzono uszkodzeń konstrukcji pomieszczenia, odłamków ani zniszczeń typowych dla eksplozji materiału wybuchowego. Zabezpieczone nagranie monitoringu ma znaczenie dowodowe w prowadzonym postępowaniu.

Reklama

Ewakuacja komendy i akcja służb

Po zdarzeniu zarządzono natychmiastową ewakuację budynku komendy. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, straż pożarną oraz policyjnych specjalistów od rozpoznania zagrożeń biologicznych, chemicznych, radiacyjnych i pirotechnicznych.

Przez kilka godzin dostęp do budynku mieli wyłącznie policjanci i strażacy prowadzący sprawdzenia. Po zakończeniu działań wykluczono ryzyko skażenia oraz zagrożenie pirotechniczne. Dopiero wtedy funkcjonariusze mogli wrócić do budynku.

Ranny policjant doznał powierzchownych obrażeń. Według informacji służb chodziło o podrażnienie oczu i poparzenie skóry twarzy. Funkcjonariuszowi udzielono pomocy, a następnie przewieziono go do szpitala. Po kilkunastu godzinach obserwacji został zwolniony do domu.

Reklama

Zarzuty i tymczasowy areszt

Zatrzymany 69-latek usłyszał kilka zarzutów. Dotyczą one między innymi posiadania narkotyków, posługiwania się substancją, która może sprowadzić niebezpieczeństwo dla osób albo mienia, narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu innej osoby.

Mężczyzna częściowo przyznał się do stawianych mu zarzutów. Potwierdził również, że zna kobietę, do której trafiła paczka. Z jego wyjaśnień ma wynikać, że miał udział w przygotowaniu przesyłki, która ostatecznie znalazła się w Komendzie Powiatowej Policji w Iławie.

Reklama

We wtorek, 30 czerwca, Sąd Rejonowy w Iławie, na wniosek prokuratury, zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące. 69-latkowi grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Motyw nadal jest wyjaśniany

Śledczy ustalają, dlaczego paczka z niebezpieczną zawartością została wysłana do mieszkanki Iławy. Wiadomo, że podejrzany znał kobietę i pozostawał z nią w prywatnej, towarzyskiej relacji. Na tym etapie prokuratura nie ujawnia szczegółów dotyczących możliwego motywu.

Rodzaj substancji znajdującej się w przesyłce nadal jest badany. Kluczowe dla sprawy będą wyniki ekspertyz, analiza zabezpieczonych nośników pamięci, oględziny przedmiotów znalezionych u podejrzanego oraz materiał z monitoringu z komendy.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama