W sądzie okręgowym w Warszawie odbyło się posiedzenie zamknięte. Kajetan P. został na nie doprowadzony z aresztu.
- Sąd podzielił pogląd prokuratury, że podejrzany może dopuścić się nowego przestępstwa o poważnym charakterze i to stało się przyczyną przedłużenia tymczasowego aresztowania - powiedział Michał Dziekański, rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie.