Reklama

Katarzyna W. opuściła areszt w Katowicach w asyście policji

15/02/2012 13:38

Katarzyna W. podejrzana o nieumyślne spowodowanie śmierci córki opuściła areszt w asyście policji - poinformowała Justyna Bednarek ze Służby Więziennej w Katowicach.

Skład sędziowski uznał za zasadne zażalenie na zastosowanie tymczasowego aresztu złożone przez obrońcę oskarżonej mecenasa Marcina Szymonka. W uzasadnieniu sędzia Edyta Kowalik powiedziała, że przyznanie do zarzucanego czynu i złożenie przez oskarżoną obszernych wyjaśnień powoduje, iż trudno mówić o obawie nakłaniania do składania fałszywych zeznań.

Zdaniem sądu nie ma też przesłanek by sądzić, iż oskarżona może próbować ucieczki. Prokurator Mariusz Łączny nie chciał komentować orzeczenia sądu. Katarzyna W. miała spędzić w areszcie minimum dwa miesiące. Trafiła tam na wniosek prokuratury w obawie przed matactwem i ucieczką. W Sosnowcu zakończył się pogrzeb półrocznej Magdy. Uczestniczyło w nim kilkaset osób. Podczas mszy świętej ksiądz Andrzej Domagała wzywał wiernych, by patrzyli na śmierć oczami wiary, a prawdy szukali w sobie.

"Wielu jest bardzo ciekawych, jak to było z Madzią, zostawcie to, od tego szczęśliwsi nie będziecie" - mówił podczas kazania ks. Andrzej Domagała. Półroczna Magda była poszukiwana od 24 stycznia. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. Blisko dwa tygodnie temu kobieta przyznała, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku i wskazała miejsce ukrycia zwłok. Niemowlę miało upaść na podłogę i uderzyć o próg w mieszkaniu.

4 lutego katowicki sąd rejonowy aresztował kobietę na dwa miesiące. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że Magda zmarła w wyniku urazu głowy.

Łukasz Kałuża/Katowice/IAR/dw/buch
.........................................
Sąd w Katowicach uchylił areszt matce półrocznej Madzi z Sosnowca, która zginęła 24 stycznia, prawdopodobnie w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Początkowo Katarzyna W. utrzymywała, że dziewczynka została porwana. Później kobieta przyznała, że dziecko wyślizgnęło się z kocyka i upadło na podłogę, uderzając głową w próg.

Katarzyna W kilkakrotnie zmieniała zeznania. Do tej pory przebywała w areszcie pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Wniosek o 2-miesięczny areszt prokuratura argumentowała obawą matactwa i ucieczki podejrzanej. Wstępne wyniki sekcji zwłok małej Magdy, potwierdziły zeznania kobiety.

W środę sąd uznał, że nie ma podstaw podejrzewać, że Katarzyna W. będzie próbowała uciec albo nakłaniać osoby trzecie do składania fałszywych zeznań. Matka Magdy może opuścić areszt.

Dziś odbędzie się pogrzeb dziecka. Więcej
IAR



Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama