Samolot zderzył się w środę z helikopterem w powietrzu i spadł do rzeki Potomak przy podejściu do lądowania na lotnisku Ronalda Reagana pod Waszyngtonem. Na liście pasażerów miało być 60 osób. Śmigłowcem Blackhawk leciało trzech żołnierzy US Army. Na miejscu są służby ratunkowe. Według telewizji CBS News, do tej pory z Potomaku wyciągnięto 18 ofiar śmiertelnych.
Samolot rozbił się na kilka części, zaś wrak śmigłowca Blackhawk unosi się na wodzie do góry nogami.