Rzecznik Komisji Europejskiej odniósł się do sprawy azylu Zbigniewa Ziobry na Węgrzech.
Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, a obecnie poseł PiS Zbigniew Ziobro, otrzymał na Węgrzech ochronę międzynarodową. Władze w Budapeszcie uznały, że grozi mu prześladowanie o podłożu politycznym. O azyl wystąpiła również jego żona, Patrycja Kotecka.
Ziobro zapowiedział, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego i z Węgier będzie prowadził aktywną działalność publiczną i medialną, której celem ma być doprowadzenie do upadku rządu Donalda Tuska.
W Polsce wobec Ziobry toczy się postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Krajową. Śledczy zarzucają mu m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, nadużywanie władzy oraz wydawanie poleceń łamania prawa w celu zapewnienia wybranym podmiotom dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury były minister miał popełnić łącznie 26 przestępstw, w tym ingerować w konkursy dotacyjne i dopuszczać do przyznawania środków podmiotom nieuprawnionym.
Wcześniej ochronę międzynarodową na Węgrzech uzyskał także były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Do sprawy odniósł się rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert. Podkreślił, że KE nie komentuje indywidualnych przypadków azylowych. Zaznaczył jednak, że zgodnie z prawem Unii Europejskiej wszystkie państwa członkowskie są uznawane za kraje bezpieczne pod względem ochrony praw podstawowych.
– Ta zasada jest zapisana w traktatach, które zostały uzgodnione przez wszystkie państwa członkowskie – przypomniał Lammert. Dodał, że odstępstwo od niej byłoby możliwe jedynie w wyjątkowych okolicznościach, na przykład w sytuacji objęcia danego kraju procedurą z artykułu 7. Traktatu UE, dotyczącą systemowych naruszeń prawa unijnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze