Kuba doświadczyła w sobotę drugiej w ciągu niespełna tygodnia ogólnokrajowej awarii zasilania, podało tamtejsze ministerstwo energii. Awaria dotknęła całą krajową sieć energetyczną, a władze rozpoczęły procedury przywracania dostaw prądu.
To już siódma taka awaria w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. W dniach 16–17 marca mieszkańcy wyspy, liczącej około 10 mln osób, doświadczyli zakłóceń w dostawie energii na całym terytorium kraju.
Rząd w Hawanie wskazuje na amerykańskie sankcje jako główną przyczynę problemów, utrudniające naprawę starzejącej się infrastruktury energetycznej. Jednocześnie sektor cierpi na chroniczny brak inwestycji państwowych, co pogłębia kryzys.
W styczniu USA wprowadziły embargo na import ropy z Wenezueli i zagroziły sankcjami innym potencjalnym dostawcom surowca. Prezydent Donald Trump zapowiedział ostatnio, że „wkrótce zrobi coś z Kubą”, a sekretarz stanu Marco Rubio dodał, że władzę na wyspie powinni przejąć „nowi ludzie”.
Kryzys energetyczny na Kubie staje się coraz poważniejszy, a kolejne awarie grożą dalszymi utrudnieniami w codziennym życiu mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze