Wicepremier i prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, w rozmowie na antenie Radio ZET odniósł się do pracy minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Ocenił, że jest ona „dobrym ministrem”, choć – jak zaznaczył – jego środowisko ma wobec niej pewne zastrzeżenia.
– „Najwięcej moich osobistych uwag dotyczy gospodarki leśnej, leśników i tego, co się tam dzieje”
– powiedział lider PSL.
Kosiniak-Kamysz wskazał jednocześnie, że większe zastrzeżenia ma wobec wiceministra klimatu Mikołaj Dorożała. Jego zdaniem to właśnie on powinien zostać odwołany ze stanowiska.
– „Narobił dużo głupich rzeczy i już dawno powinien odejść”
– ocenił.
Zapytany, czy dymisja Dorożały byłaby warunkiem poparcia PSL dla Hennig-Kloski, polityk zaprzeczył. Podkreślił, że przedstawia jedynie znane od dawna stanowisko swojego ugrupowania.
– „Ja wyrażam swoją opinię i to nie jest opinia, której ktoś nie zna. PSL tę opinię wyraża od dawna” – zaznaczył, dodając, że środowisko leśników może nie otrzymywać takiego wsparcia, jakiego oczekiwało.
W jego ocenie wiceminister „nie rozumie leśników, nie rozumie gospodarki leśnej”.
Tymczasem pod koniec marca do Sejmu wpłynął wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski ze stanowiska. Dokument, podpisany przez około stu posłów, w tym przedstawicieli PiS i Konfederacji, zawiera zarzuty dotyczące m.in. braku działań ograniczających skutki unijnej polityki klimatycznej oraz problemów wokół programu „Czyste Powietrze”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze