Sejm nie odrzucił w środę weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec tzw. ustawy łańcuchowej. Przeciwko odrzuceniu zagłosowało 246 posłów, w tym parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie wziął udziału w głosowaniu, które poprzedziła burzliwa dyskusja.
Podczas dyskusji nad ustawą zawetowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego Zbigniew Bogucki zaznaczył, że głowa państwa popiera ideę ograniczenia trzymania psów na uwięzi, jednak sprzeciw budził kształt przyjętych regulacji.
Szef Kancelarii Prezydenta ocenił, że zawetowany akt był wadliwy zarówno pod względem merytorycznym, jak i prawno-legislacyjnym. Zwrócił uwagę, że zakaz uwięzi dotyczył wyłącznie psów, a pozostałe rozwiązania – w tym regulacje dotyczące kojców – miały charakter ponadwymiarowy i kazuistyczny.
Bogucki przypomniał, że prezydent złożył do Sejmu własny projekt ustawy, który ma realnie poprawić dobrostan zwierząt, bez nadmiernego obciążania obywateli.
Jak podkreślił Bogucki, ustawa w praktyce dotyczyła przede wszystkim mieszkańców wsi i rolników. – Ta ustawa niestety stygmatyzuje w dużej mierze polską wieś i na to nie ma zgody pana prezydenta – podsumował.
Podczas dyskusji nad ustawą zawetowaną przez prezydenta Karola Nawrockiego Zbigniew Bogucki zaznaczył także, że głowa państwa popiera ideę ograniczenia trzymania psów na uwięzi, jednak sprzeciw budził kształt przyjętych regulacji. Skierował swoje słowa do premiera Donalda Tuska.
– Panie premierze, zanim będzie pan pouczał Polaków o wolności i odpowiedzialności, proszę odpowiedzieć na pytanie, na czyim łańcuchu pan był przez ostatnie lata i czyje interesy pan wówczas reprezentował. Dziś próbuje pan narzucać rozwiązania, które w praktyce uderzają w polską wieś i zwykłych obywateli – mówił Bogucki.
Szef Kancelarii Prezydenta ocenił, że zawetowany akt był wadliwy zarówno pod względem merytorycznym, jak i prawno-legislacyjnym. Zwrócił uwagę, że zakaz uwięzi dotyczył wyłącznie psów, a pozostałe rozwiązania – w tym regulacje dotyczące kojców – miały charakter ponadwymiarowy i kazuistyczny.
Sejm głosował w środę nad odrzuceniem weta prezydenta Karola Nawrockiego wobec nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawy łańcuchowej, która wprowadzała zakaz trzymania psów na uwięzi.
Za odrzuceniem zagłosowało 246 posłów, 192 było przeciw, żaden nie wstrzymał się od głosu. Zgodnie z przepisami, aby ponownie uchwalić ustawę i zarazem odrzucić weto prezydenta, potrzebna była większość 3/5 głosów - w tym przypadku 263 głosów.
W głosowaniu nie wzięło udział 22 posłów, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Za odrzuceniem weta zagłosowało 155 posłów z KO, 31 z PSL, 31 z Polski 2050, 21 z Lewicy, czterech z Razem oraz czterech niezrzeszonych. Przeciw głosowało 175 posłów z PiS, 10 z Konfederacji, czterech z Republikanów, dwóch z Konfederacji Korony Polskiej oraz jeden niezrzeszony.
Zawetowane przepisy wprowadzały definicję kojca – miejsca, gdzie utrzymuje się psa na ograniczonej przestrzeni poza lokalem mieszkalnym i z którego nieuwiązany pies nie może samodzielnie wyjść, znajdującego się na ogrodzonym lub nieogrodzonym terenie.
Właściciel utrzymujący psa w kojcu musiałby zapewnić mu kojec utwardzony i zadaszony w większej części, o powierzchni nie mniejszej niż 10 mkw. w przypadku psa o masie ciała poniżej 20 kg, 15 mkw. dla psa o masie ciała od 20 do 30 kg i 20 mkw. dla psa o masie ciała powyżej 30 kg. Ponadto kojec miał być powiększany wraz z liczbą przebywających w nim psów.
Regulacje zakładały, że kojce miały mieć wysokość nie mniejszą niż 1,7 m oraz wprowadzały wymogi, dotyczące ich konstrukcji.
Nowelizacja zakładała również wyłączenia od zakazu trzymania psów na uwięzi - jedynie poza miejscem stałego bytowania psa. Możliwe byłoby m.in. prowadzenie na smyczy lub uwiązanie psa na czas spaceru, transportu czy też krótkotrwale w określonych warunkach wskazanych przez właściciela – w sposób niepowodujący naruszenia dobrostanu zwierzęcia (np. na czas zakupów)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze