Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek został ukarany mandatem oraz punktami karnymi za wykroczenie drogowe – potwierdziła rzeczniczka resortu sprawiedliwości Dominika Ziętara. Sprawa dotyczy szeroko komentowanego zdarzenia zarejestrowanego w Krakowie podczas wywiadu udzielanego przez ministra jednemu z youtuberów.
Jak poinformowała rzeczniczka ministerstwa, Waldemar Żurek przyjął i opłacił mandat w wysokości 1500 zł, a na jego konto kierowcy trafiło dodatkowo 15 punktów karnych.
Wcześniej krakowska policja przekazała, że funkcjonariusze – po przeanalizowaniu zgromadzonych materiałów w postępowaniu o wykroczenie – ustalili, iż doszło do naruszenia przepisów ruchu drogowego, a minister zgodził się na przyjęcie mandatu.
Sam Waldemar Żurek odniósł się do sprawy, podkreślając, że osoby publiczne powinny w podobnych sytuacjach dawać przykład właściwego zachowania. Informację o ukaraniu ministra jako pierwszy podał portal tvn24.pl.
Do zdarzenia doszło w trakcie nagrania wywiadu w Krakowie. Minister prowadził samochód marki Fiat 126p, udzielając odpowiedzi prowadzącemu kanał „Duży w Maluchu”. W pewnym momencie pojazd przejechał przez przejście dla pieszych, na które wchodziła kobieta.
– Proszę uważać – zwrócił uwagę prowadzący.
– Co się stało? – zapytał minister.
– Przejechałby pan prawie po tej pani – odpowiedział rozmówca.
Minister odparł, że piesza znajdowała się jeszcze w pewnej odległości i zapewnił, że jeździ bezpiecznie. Nagranie zdarzenia szybko obiegło internet, wywołując szeroką dyskusję na temat odpowiedzialności kierowców oraz zachowania osób publicznych na drodze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze