Choć liczba kradzieży samochodów w Polsce znów spadła, problem wciąż pozostaje realny, zwłaszcza w największych miastach. Najnowsze dane pokazują, że złodzieje nadal najczęściej sięgają po te same marki, a na czele zestawienia po raz kolejny znalazła się Toyota.
Z najnowszych analiz wynika, że w 2025 roku liczba kradzieży aut w Polsce była o 10,8 proc. niższa niż rok wcześniej. To kolejny rok spadku i zarazem najlepszy wynik od czasu rozpoczęcia takich analiz przez IBRM Samar. Mimo tego poprawa nie oznacza końca problemu, bo skradzione pojazdy wciąż liczone są w tysiącach, a złodzieje działają przede wszystkim tam, gdzie najłatwiej zniknąć w dużym ruchu i gęstej zabudowie.
Najczęściej kradzioną marką w Polsce po raz kolejny została Toyota. W 2025 roku zniknęło 950 aut tego producenta, a co istotne, była to jedyna marka w czołówce, która zanotowała wzrost rok do roku. Za nią znalazły się Audi, BMW, Volkswagen i Mercedes. To pokazuje, że przestępcy nadal koncentrują się przede wszystkim na popularnych i poszukiwanych na rynku wtórnym samochodach.
Dane pokazują też wyraźnie, że najczęściej celem przestępców nie są dziś samochody bardzo stare, lecz kilkuletnie egzemplarze. Wśród aut najchętniej kradzionych w ostatnich latach dominowały roczniki 2019 i 2021, a wcześniejsze zestawienia również wskazywały, że złodzieje wybierają przede wszystkim pojazdy stosunkowo nowe, atrakcyjne i łatwe do dalszej odsprzedaży lub rozebrania na części.
Najwięcej kradzieży nadal notuje województwo mazowieckie. W 2025 roku zniknęło tam 1811 pojazdów, co przełożyło się na 38 proc. wszystkich kradzieży w kraju. Szczególnie mocno wyróżnia się Warszawa, gdzie wyrejestrowano 1146 skradzionych aut. To wynik większy niż łączna liczba takich przestępstw w wielu innych regionach Polski. Na przeciwnym biegunie znalazły się województwa podlaskie i opolskie, gdzie przypadków było zdecydowanie najmniej.
Policyjne statystyki i wcześniejsze analizy rynku pokazują, że liczba kradzieży samochodów w Polsce od lat maleje. Dla porównania, w 2022 roku wyrejestrowano z tego powodu 6157 samochodów osobowych i dostawczych, podczas gdy pod koniec lat 90. skala zjawiska była wielokrotnie większa. Nie zmienia to jednak faktu, że dla właścicieli aut w dużych aglomeracjach ryzyko nadal pozostaje wysokie, a zestawienia najczęściej kradzionych marek i modeli wciąż pokazują podobny schemat działania sprawców.
W poprzednich zestawieniach opartych na danych CEP wśród najczęściej kradzionych modeli pojawiały się między innymi Toyota Corolla, Hyundai Tucson czy Fiat Ducato. To auta popularne, rozpoznawalne i obecne na rynku w dużej liczbie, co zwiększa ich atrakcyjność zarówno dla złodziei działających na zlecenie, jak i dla grup zajmujących się demontażem pojazdów. Najnowsze dane potwierdzają, że choć ogólna liczba kradzieży spada, preferencje sprawców zmieniają się znacznie wolniej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze