Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, pierwsze miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska. Jednocześnie układ sił wskazuje, że powołanie stabilnej większości w Sejmie byłoby skrajnie trudne.
Z najnowszego sondażu United Surveys wynika, że większość ugrupowań odnotowała spadki poparcia. Na tym tle wyróżniają się Lewica oraz PSL – szczególnie ludowcy, którzy po okresie balansowania pod progiem wyborczym ponownie weszliby do Sejmu.
Aktualne poparcie dla partii:
Koalicja Obywatelska może liczyć na 31,1 proc. głosów (spadek o 1,5 pkt proc.). Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 23,3 proc., tracąc 1,7 pkt proc. Na trzeciej pozycji znajduje się Konfederacja Wolność i Niepodległość z wynikiem 12,6 proc., co oznacza wyraźny spadek o 2,1 pkt proc.
Do Sejmu weszłyby również: Konfederacja Korony Polskiej – 8 proc. (spadek o 0,5 pkt proc.), Lewica – 7,8 proc. (wzrost o 1,1 pkt proc.) oraz PSL – 5,1 proc. (wzrost o 0,9 pkt proc.).
Poza parlamentem znalazłyby się partia Razem z wynikiem 3,5 proc. oraz Polska 2050, na którą wskazało 1,9 proc. badanych. Niezdecydowani stanowią 6,7 proc. respondentów.
Podział mandatów:
Przeliczenie wyników na mandaty pokazuje następujący skład Sejmu: KO – 186 miejsc, PiS – 134, Konfederacja – 63, Konfederacja Korony Polskiej – 33, Lewica – 31, PSL – 13.
Taki rozkład sił prowadzi do politycznego pata. Zarówno potencjalna koalicja PiS z obiema Konfederacjami, jak i układ KO–Lewica–PSL dysponowałyby po 230 mandatów. W obu przypadkach do uzyskania większości zabrakłoby jednego głosu.
Badanie zostało przeprowadzone przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski w dniach 27–29 marca 2026 roku, metodami CATI i CAWI, na próbie 1000 osób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze