Agencja Reuters, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, potwierdziła niepokojące doniesienia: Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia ponad 4 tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. Informację wcześniej podały portal Army Times i dziennik „The Wall Street Journal".
Według Army Times odwołany został przyjazd 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii — formacji liczącej ponad 4 tysiące żołnierzy wraz z ciężkim sprzętem. Rzecznik Pentagonu odmówił komentarza w tej sprawie. Jak zaznacza Reuters, Kongres nie został jeszcze oficjalnie powiadomiony o decyzji i nie ogłoszono jej publicznie.
Jeden z rozmówców Reutersa sugeruje, że decyzja dotycząca Polski jest częścią szerszego planu, który ma umożliwić wcześniej zapowiadane wycofanie 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Oznaczałoby to, że jednostki przeznaczone do rotacji w Polsce mogłyby ostatecznie pochodzić z innych lokalizacji niż pierwotnie zakładano — a nie że Stany Zjednoczone po prostu rezygnują z obecności wojskowej w naszym kraju.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że liczebność amerykańskiego kontyngentu w Polsce — szacowana dotychczas na około 10 tysięcy żołnierzy — nie uległa zmianie. Szef MON tłumaczył, że trwająca reorganizacja sił zbrojnych USA może skutkować tym, że do poszczególnych krajów zostaną wyznaczone inne brygady niż pierwotnie planowano.
Sytuacja pozostaje jednak niejasna. Brak oficjalnego komunikatu z Waszyngtonu i anonimowość źródeł rodzą pytania o rzeczywisty kierunek amerykańskiej polityki wobec wschodniej flanki NATO — i o to, czy Polska może liczyć na dotychczasowy poziom zaangażowania sojusznika.
opr. tom na podstawie wPolityce.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze