Pentagon opublikował nową Strategię Obrony Narodowej USA (National Defense Strategy – NDS), w której odniósł się m.in. do sytuacji na wschodniej flance NATO. W dokumencie podkreślono, że Rosja w przewidywalnej przyszłości pozostanie „stałym, ale możliwym do opanowania zagrożeniem” dla państw Sojuszu.
Strategia Obrony Narodowej rozwija zapisy wcześniejszej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego, ogłoszonej przez administrację USA w grudniu ubiegłego roku. NDS to kluczowy dokument wyznaczający kierunki planowania wojskowego – obejmuje kwestie dotyczące sił zbrojnych, infrastruktury oraz finansowania obronności. Nowa strategia wskazuje, że podstawowym priorytetem Pentagonu jest ochrona terytorium Stanów Zjednoczonych.
W części poświęconej Rosji zaznaczono, że mimo problemów demograficznych i gospodarczych Moskwa wciąż dysponuje znacznym potencjałem militarnym i przemysłowym. Wojna w Ukrainie – według autorów dokumentu – potwierdza zdolność Rosji do prowadzenia długotrwałego konfliktu oraz wysoką determinację rosyjskiego społeczeństwa.
Zwrócono również uwagę, że choć zagrożenie ze strony Rosji koncentruje się głównie na Europie Wschodniej, to kraj ten posiada największy na świecie arsenał nuklearny, który systematycznie modernizuje. Ponadto rozwija zdolności w obszarach podwodnych, kosmicznych i cybernetycznych, które mogą zostać użyte także przeciwko USA.
Pentagon zapowiedział, że amerykańskie siły zbrojne pozostaną gotowe do reagowania na rosyjskie zagrożenia oraz nadal będą odgrywać kluczową rolę w NATO, przy jednoczesnym dostosowywaniu obecności wojskowej w Europie do nowych realiów bezpieczeństwa.
W dokumencie podkreślono, że państwa europejskie NATO przewyższają Rosję pod względem potencjału gospodarczego i demograficznego, co przekłada się na ich zdolności militarne. Jednocześnie zaznaczono, że znaczenie Europy w globalnej gospodarce stopniowo maleje, dlatego USA będą coraz mocniej koncentrować się na obronie własnego terytorium oraz odstraszaniu Chin.
Autorzy strategii przypomnieli, że kraje NATO zobowiązały się do zwiększenia wydatków na obronność do poziomu 5 proc. PKB. W związku z tym sojusznicy w Europie mają przejąć główną odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu, przy bardziej ograniczonym, choć wciąż istotnym, wsparciu ze strony Stanów Zjednoczonych.
Dotyczy to również wojny w Ukrainie. Według NDS większa rola w utrzymaniu bezpieczeństwa regionu powinna spoczywać na Europie, a USA będą pełnić funkcję wspierającą.
Strategia zapowiada także zmiany w innych regionach świata – m.in. ograniczenie roli USA w odstraszaniu Korei Północnej na rzecz Korei Południowej oraz silniejsze skupienie na rywalizacji z Chinami w regionie Indo-Pacyfiku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze