Reklama

Miał działać na zlecenie Rosji. 18-latek oskarżony o sabotaż

Do Sądu Okręgowego we Wrocławiu trafił akt oskarżenia przeciwko 18-letniemu obywatelowi Ukrainy Illii K. Śledczy zarzucają mu, że na zlecenie rosyjskich służb specjalnych wykonywał zadania o charakterze sabotażowym, m.in. umieszczał prorosyjskie i gloryfikujące UPA napisy na pomnikach oraz przygotowywał plan wykorzystania drona podczas warszawskiej defilady z okazji Święta Wojska Polskiego.

Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Okręgowego we Wrocławiu akt oskarżenia wobec 18-letniego Illii K. Młody obywatel Ukrainy miał – według ustaleń śledczych – realizować zadania przekazywane przez rosyjskie służby specjalne.

Jak poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, mężczyzna miał od listopada 2024 roku do sierpnia 2025 roku wykonywać działania o charakterze dywersyjnym. Śledczy zarzucają mu m.in. nanoszenie na budynki i miejsca pamięci napisów wychwalających Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) oraz Stepana Banderę.

Reklama

Wśród miejsc, na których miały pojawić się takie oznaczenia, znalazły się m.in. pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego, pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie, pomnik upamiętniający ludność polską zamordowaną przez OUN i UPA we Wrocławiu, a także budynki Polskiej Akademii Nauk i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.

Według służb zgromadzony materiał dowodowy obejmuje aż 47 przestępstw. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuratorzy ustalili również, że oskarżony miał przygotowywać działania z wykorzystaniem drona.

Reklama

Z ustaleń śledczych wynika, że plan zakładał przelot dronem nad samochodem, w którym miał znajdować się prezydent RP podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 2025 roku w Warszawie. Illia K. miał sprawdzać możliwości zakupu urządzenia, analizować trasę wydarzenia oraz ustalać sposób realizacji zadania i ograniczenia ryzyka wykrycia.

Do przeprowadzenia tej akcji jednak nie doszło, ponieważ mężczyzna został zatrzymany 12 sierpnia 2025 roku. Od tego czasu przebywa w areszcie.

Śledczy wskazują, że osoby wykonujące podobne zadania miały być pozyskiwane za pośrednictwem komunikatorów internetowych. Wynagrodzenia za realizację zleceń miały być przekazywane w kryptowalutach za pośrednictwem zagranicznych giełd.

Reklama

Początkowo 18-latek przyznawał się do zarzucanych mu czynów i składał wyjaśnienia. W późniejszym etapie postępowania zmienił stanowisko, nie przyznał się do winy i odmówił dalszych wyjaśnień.

Prokuratura podkreśla, że według obecnych ustaleń motywacją oskarżonego miały być przede wszystkim względy finansowe, a nie przekonania ideologiczne. Postępowanie dotyczące innych osób mogących należeć do tej samej grupy jest nadal prowadzone.

Za zarzucane czyny 18-latkowi grozi kara od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości