Papież Leon XIV powiedział w czwartek dziennikarzom w drodze z Rzymu do Ankary, że jego podróż do Turcji i Libanu niesie przesłanie pokoju, zgody i jedności.
Powitanie z około 80 dziennikarzami w samolocie papież rozpoczął od życzeń szczęśliwego Święta Dziękczynienia dla obecnych na pokładzie Amerykanów.
- Co za piękny dzień do świętowania, a ja chcę zacząć od tego, by podziękować wam, każdemu z was, za waszą służbę, jaką pełnicie na rzecz Watykanu, Stolicy Apostolskiej, mojej osoby i całego świata - mówił Leon XIV wysłannikom mediów.
Podkreślił znaczenie tego, by w przekazie przeważały prawda i zgoda. Zaznaczył, że świat tego potrzebuje.
- Ta podróż do Turcji i Libanu ma, przede wszystkim, znaczenie jedności ze względu na 1700. rocznicę Soboru Nicejskiego - przypomniał papież. Wyznał, że bardzo czekał na tę pielgrzymkę, ponieważ jest ważna dla wszystkich chrześcijan.
- To również przesłanie dla całego świata - podkreślił.
Leon XIV wyraził nadzieję, że podróż ta będzie nieść przesłanie tego, jak ważny jest pokój dla całego świata, a także jedność i zgoda. Zaznaczył, że ludzie, mimo różnic, są braćmi i siostrami.
- Dziękuję, że jesteście częścią tego historycznego momentu - powiedział papież.
Leon XIV otrzymał od Kościoła greckokatolickiego uroczysty list z podziękowaniami za pomoc wysłaną dla Charkowa na Ukrainie.
Podczas rozmowy z dziennikarzami wyraził nadzieję na to, że odwiedzi Algierię.
Papież, któremu podarowano książkę o ostatnim konklawe, zażartował: - Może coś przeoczyłem.
Otrzymał też w prezencie m.in. kapcie i skarpetki z logo swojej ulubionej drużyny bejsbolowej, White Sox.
Leon XIV, który po raz pierwszy miał kontakt z tak wieloma wysłannikami mediów z kilkunastu krajów, rozmawiał z nimi w kilku językach i był bardzo bezpośredni.
Z pokładu papieskiego samolotu Sylwia Wysocka (PAP)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze