Makabryczne odkrycie w Szczytnie. Wędkarz wyłowił z Jeziora Domowego Dużego martwego psa, który miał przywiązaną do szyi cegłę. Zwierzę rozpoznała właścicielka, szukająca go od kilku dni. Śledczy sprawdzają, czy doszło do celowego uśmiercenia psa ze szczególnym okrucieństwem.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 23 maja, nad Jeziorem Domowym Dużym w Szczytnie. Jeden z wędkarzy zauważył ciało zwierzęcia w wodzie, około 15 metrów od brzegu. Wyciągnął psa na brzeg.
Zwierzę miało przywiązaną do szyi cegłę. Według lokalnych ustaleń do jej przymocowania użyto sznura. Sprawą zajęła się policja i prokuratura.
Po publikacji informacji w mediach do Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie zgłosiła się właścicielka psa. Kobieta rozpoznała zwierzę jako swojego czworonoga, którego szukała od kilku dni.
Śledczy ustalają teraz dokładne okoliczności śmierci psa oraz to, kto mógł doprowadzić do jego uśmiercenia. Jak informowano, pod uwagę brana jest możliwość celowego działania.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Za taki czyn grozi kara do 5 lat więzienia.
Policja apeluje do osób, które mogą mieć jakiekolwiek informacje w tej sprawie, o kontakt z funkcjonariuszami. Śledczy będą ustalać między innymi, kiedy pies zaginął, kto miał z nim kontakt i w jaki sposób ciało zwierzęcia znalazło się w jeziorze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze