Donald Tusk zaprezentował stanowisko sprzeciwu wobec nielegalnej migracji, ogłaszając sukces w zawieszeniu prawa do azylu w UE. Tymczasem politycy rządu, w tym Piotr Müller, zarzucają mu manipulację, wskazując, że wdrażanie paktu migracyjnego zostało przyspieszone, a decyzje unijne są dalekie od rzekomej blokady.
Donald Tusk w ostatnich tygodniach zaprezentował stanowisko przeciwne wobec migracji, w szczególności tej nielegalnej, deklarując determinację w walce z tym zjawiskiem. Podkreślał również, że udało mu się osiągnąć w Unii Europejskiej blokadę prawa do azylu. Te twierdzenia wzbudziły jednak liczne wątpliwości i zostały poddane krytycznej analizie przez polityków, w tym rzecznika rządu Piotra Müllera.