Łódzka Prokuratura Okręgowa postawiła policjantowi z Kutna zarzut zabójstwa i zdecydowała o 3-miesięcznym areszcie. Może mu grozić dożywocie.
Według ustaleń śledczych do tragedii doszło w sylwestrowy wieczór. Zwłoki 36-latka odnaleziono następnego dnia w samochodzie zaparkowanym w lesie niedaleko Kutna. - Prawdopodobnym tłem zbrodni były wzajemne zobowiązania finansowe - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. 29-letni policjant nie przyznaje się do winy.