W drewnianym budynku restauracyjnym w Targanicach koło Wadowic wybuchł pożar w trakcie wesela, na którym bawiło się około 100 osób. Goście zdołali wyjść jeszcze przed przyjazdem służb, ale bilans zdarzenia jest poważny: poszkodowanych zostało osiem osób, w tym strażak, a obiekt o powierzchni około 800 metrów kwadratowych spłonął doszczętnie.
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, 17 stycznia, około godziny 20. Ogień pojawił się w części restauracyjnej, gdzie trwało wesele. W pierwszych informacjach mowa była o pożarze, który objął poddasze drewnianej karczmy; później służby potwierdziły, że ogień strawił cały drewniany budynek.
Choć w środku było około 100 osób, uczestnicy przyjęcia opuścili obiekt jeszcze zanim na miejsce dotarły zastępy ratownicze. To – według relacji służb i reporterów – ograniczyło ryzyko, że ewakuacja będzie prowadzona w warunkach bezpośredniego zagrożenia.
Na miejsce skierowano duże siły straży pożarnej. W pierwszych godzinach mówiono o około 100 strażakach i 23 wozach, a w kolejnych komunikatach – o blisko 40 zastępach uczestniczących w działaniach. Akcja trwała wiele godzin, a w niedzielny poranek 18 stycznia strażacy nadal pracowali na pogorzelisku, dogaszając i zabezpieczając teren.
Zniszczenia okazały się ogromne: drewniany budynek o powierzchni około 800 metrów kwadratowych został spalony całkowicie.
W wyniku pożaru ucierpiało osiem osób. Większość z nich podtruła się dymem. Wśród rannych jest także strażak, który doznał poparzeń. Do szpitala przewieziono cztery osoby, w tym poszkodowanego ratownika.
Na tym etapie nie podano przyczyny wybuchu pożaru. Sprawę mają wyjaśniać policjanci, którzy będą ustalać, jak doszło do pojawienia się ognia i dlaczego tak szybko objął drewnianą konstrukcję.
red.
oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze