Po dramatycznym pożarze poddasza bloku przy ul. Grunwaldzkiej w Świnoujściu 26 osób nadal przebywa w tymczasowych miejscach zakwaterowania. Budynek został wyłączony z użytkowania, a o możliwości powrotu mieszkańców zdecyduje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego po zakończeniu szczegółowych oględzin.
Mieszkańcy bloku przy ul. Grunwaldzkiej w Świnoujściu nadal czekają na decyzję, czy będą mogli wrócić do swoich mieszkań po nocnym pożarze, który objął poddasze budynku. Obiekt pozostaje wyłączony z eksploatacji, a służby sprawdzają jego stan techniczny.
Jak poinformował Urząd Miasta, z zapewnionego przez samorząd i wojsko tymczasowego schronienia korzysta obecnie 26 osób. Pozostali ewakuowani znaleźli schronienie u swoich rodzin i znajomych.
Od środy rano trwa szczegółowa kontrola budynku. Ogień zniszczył drewnianą konstrukcję dachu, a podczas akcji gaśniczej woda zalała część mieszkań na niższych kondygnacjach. Dodatkowo w całym obiekcie odłączono zasilanie elektryczne.
To właśnie wyniki oględzin prowadzonych m.in. przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego przesądzą o tym, czy budynek będzie nadawał się do dalszego użytkowania i kiedy lokatorzy będą mogli bezpiecznie wrócić do swoich mieszkań.
Miasto zapewnia, że żadna z poszkodowanych osób nie pozostanie bez pomocy. Wsparcie organizowane jest we współpracy z 8. Flotyllą Obrony Wybrzeża, ponieważ część lokali w budynku należy do zasobów Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.
Pogorzelcy mogą ubiegać się o jednorazową zapomogę w wysokości do 6 tys. zł, składając wniosek w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie. Samorząd zadbał również o opiekę żłobkową dla dzieci rodzin dotkniętych pożarem.
Do pożaru doszło około godziny 1.30 w nocy z wtorku na środę. Ogień objął poddasze czteropiętrowego budynku przy skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Rybaki. W akcji ratowniczo-gaśniczej uczestniczyło 15 zastępów straży pożarnej. Ewakuowano 70 mieszkańców, w tym dwie osoby przy użyciu drabiny mechanicznej. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Po ugaszeniu ognia strażacy sprawdzili budynek z wykorzystaniem drona oraz kamer termowizyjnych, aby wykluczyć obecność ukrytych zarzewi ognia. Pożar objął powierzchnię około 900 metrów kwadratowych.
Obecnie teren jest zabezpieczany przez policję. Funkcjonariusze, we współpracy z innymi służbami, umożliwiają mieszkańcom wejście do budynku jedynie w uzasadnionych przypadkach, np. po niezbędne rzeczy osobiste. Skala zniszczeń w poszczególnych lokalach wciąż jest oceniana, dlatego część mieszkańców może jeszcze przez dłuższy czas potrzebować tymczasowego zakwaterowania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze