Konfederacja sondażowo jest obecnie trzecią siłą polityczną w Polsce, ale wkrótce Sąd Najwyższy może wydać wyrok, na podstawie którego może stracić subwencję na trzy lata, a konkretnie aż 12 milionów złotych. „Działacze są wściekli na Sławomira Mentzena, którego człowiek — Roman Łazarski — odpowiadał za finanse Konfederacji” - pisze „Newsweek”.
W sprawie chodzi odwołanie się Konfederacji od uchwały Państwowej Komisji Wyborczej, odrzucającej sprawozdanie finansowe partii za 2024 roku.
— Realnie nasza subwencja zależy właśnie od tego. Jak przegramy, to na trzy lata tracimy subwencji — tłumaczy w rozmowie z „Newsweekiem” Michał Wawer, poseł i skarbnik Konfederacji. Powodem odrzucenia jest rozliczenie kampanii do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku.
— Sąd Najwyższy już de facto rozstrzygnął, że partia spartaczyła rozliczenie tej kampanii. Zatem naturalną konsekwencją decyzji SN, by odrzucić sprawozdanie finansowe Konfederacji za wybory do PE, powinno być odrzucenie sprawozdania rocznego partii i utrata wszelkich pieniędzy z budżetu. Przewinienia były takie: komitet wyborczy przyjął środki z niedozwolonego źródła i kupiono alkohol — podkreślono w artykule „Newsweeka”.
— Jeśli przegramy w SN, to stracimy w tej kadencji 12 mln zł — podkreślił Wawer.
— Działacze są wściekli na Sławomira Mentzena, którego człowiek — Roman Łazarski — odpowiadał za finanse Konfederacji— zaznaczono w tekście „Newsweeka”. Zacytowano przy tym jednego z „rozmówców z tego środowiska”.
— Sławek mówił, żeby się nikt nie wtrącał w finanse. No i jego człowiek położył partię. (…) Tak się zajmowali, że nawet ze 14 mln będziemy w plecy — powiedziała wspomniana osoba.
Przeciwnicy Mentzena w Konfederacji zauważają też, że podobnie zła jest sytuacja Nowej Nadziei, która została wykreślona z rejestru partii politycznych za niezłożenie sprawozdania finansowego. Dlatego właśnie środowisko Mentzena zarejestrowało partię „Imperium Kontratakuje”.
— Partia mu zdycha, a Mentzen zjeżdża sobie w Dubaju najdłuższą tyrolką na świecie. Przecież to budzi politowanie. Nie załapał, że minął czas błaznowania — uderzał w Mentzena jeden z jego krytyków z Konfederacji.
tkwl/”Newsweek”
Artykuł ukazał się w portalu wPolityce.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze