Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos w sprawie Rady Pokoju – nowej inicjatywy ogłoszonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta we wpisie na platformie X, głowa państwa wyraziła zainteresowanie udziałem Polski w projekcie.
W rozmowie z Donaldem Trumpem Karol Nawrocki podkreślił, że zaproszenie do udziału w Radzie traktuje jako „wyraz szacunku wobec Prezydenta, Sił Zbrojnych i narodu”. Jednocześnie zaznaczył, że nie podpisał deklaracji powołującej to gremium, choć uczestniczył w jego inauguracji.
Nowa inicjatywa USA
Rada Pokoju to międzynarodowy projekt zaprezentowany przez Donalda Trumpa w Davos, którego celem – według zapowiedzi strony amerykańskiej – ma być wspieranie działań na rzecz pokoju w oparciu o prawo międzynarodowe. Pierwszym obszarem zainteresowania Rady ma być Bliski Wschód, w tym sytuacja w Strefie Gazy. W dalszej perspektywie możliwe jest rozszerzenie jej aktywności na inne globalne kryzysy.
Z przedstawionych założeń wynika, że Rada miałaby pełnić rolę forum politycznego, umożliwiającego państwom członkowskim udział w rozmowach dotyczących bezpieczeństwa i stabilizacji.
Stanowisko rządu
Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. Szef rządu podkreślił, że działania prezydenta były zgodne z rekomendacją rządu, a brak podpisu pod dokumentem powołującym Radę wynika z obowiązujących procedur prawnych. Jak zaznaczył, tego typu decyzje wymagają wcześniejszej zgody parlamentu.
„W Davos zgodnie z rządową rekomendacją. Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy między prezydentem i premierem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami. Nasz stały osobisty kontakt w ostatnich dniach przyniósł dobre efekty” – napisał Donald Tusk w serwisie X.
Głos byłego prezydenta
Swoją opinię na temat inicjatywy przedstawił także były prezydent Andrzej Duda. Zwrócił on uwagę na możliwe ryzyka polityczne i wizerunkowe związane z listą zaproszonych państw, wśród których – według doniesień – mieli znaleźć się również Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka.
Duda podkreślił jednak, że obecność Rosji w takim formacie nie musi automatycznie wykluczać udziału Polski, przypominając, że podobna sytuacja ma miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Jego zdaniem propozycji Donalda Trumpa nie należy odrzucać z góry, lecz analizować ją w sposób pragmatyczny.
Były prezydent ocenił, że udział w Radzie Pokoju mógłby wzmocnić pozycję Polski na arenie międzynarodowej i zapewnić jej miejsce przy rozmowach dotyczących kluczowych kwestii bezpieczeństwa. Zaapelował jednocześnie, by debata wokół inicjatywy była prowadzona bez emocji i w oparciu o realne interesy państwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze