Sekretarz stanu USA Marco Rubio wytłumaczył we wtorek swoją wcześniejszą wypowiedź, która wywołała w USA burzę medialną. Zapewnił, że decyzja o ataku na Iran była niezależna od planów Izraela i zapowiedział, że w nadchodzących dniach siły amerykańskie uderzą z pełną siłą.
W poniedziałek Rubio zasugerował, że działania USA wobec Iranu były związane z planami Izraela, co natychmiast wywołało falę spekulacji w mediach. We wtorek podczas briefingu przed zamkniętym posiedzeniem Senatu sekretarz stanu starał się wyjaśnić swoje słowa.
– Pytanie brzmiało: czy weszliśmy ze względu na Izrael? Odpowiedziałem, że nie. To i tak musiało się zdarzyć – mówił Rubio. – Prezydent podjął decyzję, że Iran nie będzie mógł kryć swojego programu rakiet balistycznych.
Rubio podkreślił, że działania USA były prewencyjne i miały na celu ochronę amerykańskiego personelu w regionie.
Sekretarz stanu ostrzegł, że główne uderzenia dopiero nadejdą.
– Naprawdę zaczniecie zauważać zmianę w skali i intensywności tych ataków – zapowiedział Rubio. Podkreślił również, że operacja przebiega zgodnie lub lepiej niż przewidywano.
Wśród incydentów w regionie Rubio potwierdził m.in. atak irańskiego drona na konsulat USA w Dubaju, w wyniku którego zapalił się przylegający parking. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Od początku konfliktu z Bliskiego Wschodu udało się ewakuować 9 tys. obywateli USA. Rubio zaapelował do mediów, by informowały o infolinii dla Amerykanów utknionych w regionie, zapewniając, że wszystkie osoby, które chcą opuścić niebezpieczne miejsca, otrzymają pomoc.
– Bezpieczeństwo naszych obywateli jest priorytetem – zaznaczył Rubio, dodając, że USA zrobią wszystko, aby zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do informacji oraz transportu dla swoich obywateli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze