Świadomość zagrożeń może paraliżować lub mobilizować. Szef MSZ podkreślał, że czas bierności minął, a bezpieczeństwo kraju wymaga zdecydowanych działań zarówno w polityce zagranicznej, jak i wewnętrznej.
Podczas expose w Sejmie Radosław Sikorski podkreślił powagę obecnej sytuacji geopolitycznej i konieczność aktywnego działania Polski. – „Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji” – mówił szef MSZ.
Przywołał tragiczny przykład z Tarnopola, gdzie w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego zginęła siedmioletnia obywatelka Polski Amelia wraz z matką. – „To nie jest odległa wojna – to jest realne zagrożenie, które dotyka naszych obywateli” – podkreślił Sikorski.
Szef MSZ zwrócił uwagę, że niebezpieczeństwo nie dotyczy wyłącznie Polski. Przywołał ostrzeżenia europejskich przywódców: premier Danii przestrzega, że Europa bez samoobrony „w pewnym momencie umrze”, a szef francuskiego sztabu generalnego ostrzega przed możliwością „utraty dzieci” w przypadku konfliktu z Rosją. Sekretarz generalny NATO stwierdził, że wojna wróciła do Europy, a Niemcy nie wykluczają ataku Rosji jeszcze w tym roku.
– „Historia wrzuca nas na głęboką wodę. Europa będzie się wykuwała w kryzysach” – cytował Sikorski słowa Jean Monneta.
Minister wskazał, że Polska doświadcza codziennie od 2 do 3 tysięcy cyberataków, z których większość udaje się odeprzeć. Podkreślił jednak, że celem wroga jest nie tylko destrukcja fizyczna, ale również destabilizacja społeczna poprzez dezinformację. – „Arsenał jest znany: sieci botów, sztuczna inteligencja tworząca fałszywe treści, kryptowaluty finansujące operacje hybrydowe, ataki na infrastrukturę krytyczną” – wyliczał.
Sikorski apelował do Polaków o budowanie odporności społeczeństwa: wiedza, krytyczne myślenie i solidarność to jego zdaniem „nasz zbiorowy, patriotyczny obowiązek”.
Szef MSZ wyjaśniał, że wsparcie Ukrainy jest strategiczne: – „Gdyby Ukraina przegrała, zagrożenie ze strony Rosji nie spadnie, ale wzrośnie. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby czołgi Putina stanęły w Medyce pod Przemyślem”.
Podkreślił, że Polska jest drugim co do wartości dostawcą towarów na Ukrainę i przytoczył kontrakt na 54 armatohaubice Krab za około trzy miliardy złotych, największy w historii Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – „Wolna, będąca częścią Zachodu Ukraina to dla nas szansa – na wzmocnienie obrony, rozwój przemysłu zbrojeniowego i współpracę gospodarczą” – mówił Sikorski.
Minister zakończył expose apelem o czujność i gotowość: bezpieczeństwo kraju, zarówno w wymiarze militarnym, jak i informacyjnym, musi być fundamentem wszystkich działań państwa. – „Na czas niepewności nie wolno nam pozostawać biernymi. Polska musi działać i być przygotowana na każdą ewentualność” – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze