Zachowanie Czarzastego w roli marszałka sejmu skłóca nas z Ameryką. Co oczywiście jest na rękę jedynie Rosji. Obrona takich zachowań przez premiera Tuska pogarsza jeszcze sytuację. Bo zamiast użyć dyplomacji, aby wyciszać spory z największym naszym sojusznikiem używa on niepotrzebnie zaczepnych wpisów w social mediach.
Decyzja USA i stanowisko premiera
Decyzja Stanów Zjednoczonych o całkowitym zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała gwałtowną reakcję na polskiej scenie politycznej. Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, publikując w mediach społecznościowych wpis skierowany do ambasadora USA w Polsce.
Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo
– napisał premier na platformie X.
Reakcja ze Stanów Zjednoczonych
Wpis Donalda Tuska spotkał się z odpowiedzią po drugiej stronie Atlantyku. Do sprawy odniósł się Matt Schlapp, przewodniczący CPAC — corocznej konferencji gromadzącej czołowych przedstawicieli konserwatywnych środowisk politycznych w Stanach Zjednoczonych.
Panie Premierze, jeśli zadzierasz z Ambasadorem Tomem Rose, zadzierasz z nami wszystkimi. I proszę, przestań używać prawa, żeby nas uciszyć
– napisał Schlapp.
Wypowiedź szefa CPAC była kolejną reakcją po zdecydowanym stanowisku ambasadora USA Toma Rose’a, który odpowiedział premierowi Polski w ostrym tonie. Spór wokół marszałka Czarzastego oraz relacji polsko-amerykańskich stał się przedmiotem międzynarodowej dyskusji, wykraczając poza standardowy dyplomatyczny komentarz.
Na słowa szefa polskiego rządu wcześniej odpowiedział ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose.
Szanowny panie premierze, zakładam, że pańska przemyślana i starannie sformułowana wiadomość została do mnie wysłana omyłkowo, ponieważ zapewne była przeznaczona dla marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, którego haniebne, lekceważące i obraźliwe komentarze na temat prezydenta Trumpa mogły poważnie zaszkodzić pańskiemu rządowi
– napisał amerykański dyplomata.
Był Pan prawdziwie wzorowym sojusznikiem i wielkim przyjacielem Stanów Zjednoczonych. Wiem, że zgodzi się Pan, że obrażanie i poniżanie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa – największego przyjaciela, jakiego Polska kiedykolwiek miała w Białym Domu, jest ostatnią rzeczą, jaką powinien zrobić jakikolwiek polski przywódca. Jak zapewne Pan wie, zawsze będę bez wahania bronił mojego Prezydenta
- dodał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze