Reklama

Tajemnicze zgony i zaginięcia naukowców w USA. Głos zabrał Donald Trump

W Stanach Zjednoczonych trwa wyjaśnianie okoliczności serii zagadkowych zgonów i zaginięć osób związanych z wrażliwymi projektami naukowymi. Sprawą zajmują się politycy Partii Republikańskiej, którzy skierowali oficjalne zapytania m.in. do NASA oraz FBI. Do doniesień odniósł się także Donald Trump.

W poniedziałek, 20 kwietnia, członkowie Izby Reprezentantów – Eric Burlison oraz James Comer – wystąpili do Departamentów Energii i Obrony, a także FBI i NASA z prośbą o wyjaśnienia dotyczące serii niepokojących przypadków. Chodzi o co najmniej 10 osób – naukowców i specjalistów – mających dostęp do informacji związanych z amerykańskimi programami nuklearnymi lub technologiami rakietowymi. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komisja ds. Nadzoru i Reform Rządowych.

Republikanie podkreślają, że jeśli doniesienia się potwierdzą, sprawa może stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA oraz dla osób pracujących przy poufnych projektach naukowych. Jak wskazują, seria zdarzeń miała rozpocząć się w 2023 roku wraz ze śmiercią Michaela Davida Hicksa – wieloletniego pracownika Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA, gdzie pracował w latach 1998–2022.

Reklama

Kolejne zaginięcia i zgony

W czerwcu 2025 roku podczas wyprawy w Kalifornii zaginęła Monica Reza, dyrektor Grupy Przetwarzania Materiałów w JPL. Z kolei w lutym 2026 roku ze swojego domu w Albuquerque zniknął emerytowany generał sił powietrznych William „Neil” McCasland, który miał zabrać ze sobą rewolwer.

Pojawiają się doniesienia, że Reza i McCasland mogli mieć „bliskie powiązania zawodowe”. Na liście osób zaginionych lub zmarłych znajdują się także inne osoby związane z Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA.

Podobny status dotyczy również dwóch osób powiązanych z Los Alamos National Laboratory – jednym z kluczowych ośrodków technologicznych w USA. Wśród wymienianych przypadków pojawiają się także: naukowiec z Massachusetts Institute of Technology zajmujący się syntezą jądrową, badacz farmaceutyczny oraz kontrahent współpracujący z rządem przy produkcji komponentów broni jądrowej.

Reklama

Reakcja Białego Domu i Donalda Trumpa

Do sprawy odniosła się rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, która w ubiegłym tygodniu zapowiedziała, że administracja zwróci się do odpowiednich agencji federalnych o dodatkowe informacje.

Dzień później głos zabrał Donald Trump. Prezydent USA poinformował, że „właśnie wyszedł ze spotkania na ten temat”, które – jak zaznaczył – dotyczyło „dość poważnych spraw”. Zapowiedział jednocześnie, że odpowiedzi w tej kwestii powinny pojawić się „w ciągu najbliższych półtora tygodnia”.

 

Źródło: house.gov/WPROST
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama