Niemieckie organy ścigania badają działalność spółki Goettle Advanced Products, podejrzewanej o obchodzenie zachodnich sankcji i dostarczanie Rosji materiałów wykorzystywanych przy produkcji dronów typu Shahed, znanych w rosyjskiej wersji jako Geran.
Według ustaleń, firma miała sprzedawać żywicę epoksydową, kluczowy komponent używany przy budowie bezzałogowców. Śledczy analizują powiązania handlowe Goettle z rosyjskim partnerem, aby ustalić, czy i w jaki sposób mogło dojść do naruszenia obowiązujących restrykcji. Sprawą interesuje się również Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), która zwróciła się do strony niemieckiej o przekazanie dokumentów.
Jak informuje portal slidstvo.info, niemieckie instytucje wystąpiły do redakcji z wnioskiem o udostępnienie posiadanych materiałów. Zebrane dane mają zostać wykorzystane w oficjalnym postępowaniu prowadzonym w Niemczech.
Początkowo Rosja pozyskiwała drony z Iranu, jednak po przejęciu technologii uruchomiła własną produkcję w specjalnej strefie przemysłowej Alabuga. To tam powstają drony Geran, których masa startowa sięga około 200 kilogramów, a zasięg może dochodzić do 2000 kilometrów.
Równolegle niemieckie media donoszą o poważnych nieprawidłowościach w 26. Pułku Spadochroniarzy. Według Deutsche Welle, śledztwo dotyczy m.in. nadużyć seksualnych, zażywania narkotyków oraz szerzenia treści o charakterze skrajnie prawicowym.
Jednostka stacjonująca w Zweibrücken (Nadrenia-Palatynat) została objęta kontrolą, w wyniku której kilku żołnierzy już zwolniono, a wobec kolejnych zapowiedziano postępowania dyscyplinarne. Prokuratura prowadzi sprawy przeciwko 19 wojskowym.
Do sytuacji odniósł się minister obrony Boris Pistorius, który skrytykował dowództwo za zbyt opieszałą reakcję na pierwsze sygnały o problemach w jednostce.
– Niedopuszczalne jest, by takie zachowania nie zostały natychmiast wychwycone i ukarane. To musi zostać bezwzględnie wyeliminowane – podkreślił szef niemieckiego MON.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze