Ekspert ds. Białorusi Krzysztof Fedorowicz uważa, że rozpoczęte w piątek manewry Zapad-2025 mają odwrócić uwagę Zachodu od innych działań, stworzyć wrażenie, że wojna w Ukrainie angażuje tylko część rosyjskich środków, a być może umożliwić przećwiczenie obsługi i ochrony instalacji takich jak Oriesznik.
Moskwa podaje, że w manewrach Zapad-2025 uczestniczy 13 tys. żołnierzy. Zachodnie źródła wywiadowcze szacują, że będzie ich więcej – około 40 tys. Liczba podawana przez Rosję wynika z faktu, że jest to górna granica, przy której nie jest wymagana obecność obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jednak środki bojowe zaangażowane w kolejne manewry Zapad są znacznie większe. Na przykład jesienią 2021 r. mogło w nich uczestniczyć nawet 200 tys. żołnierzy, z których część została następnie wykorzystana do agresji na Ukrainę w lutym 2022 r.