Prof. Sławomir Cenckiewicz ogłosił rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Decyzja ta jest efektem długotrwałego sporu wokół jego dostępu do informacji niejawnych, który – mimo korzystnego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny – nie został w praktyce rozwiązany.
Tło i decyzja o odejściu z BBN
Sprawa Cenckiewicza trwała od miesięcy i dotyczyła cofnięcia mu poświadczenia bezpieczeństwa. Choć sądy administracyjne uznały działania wobec niego za bezpodstawne, według jego relacji sytuacja faktyczna nie uległa zmianie – nadal nie mógł w pełni wykonywać obowiązków wynikających z funkcji szefa BBN.
W swoim oświadczeniu poinformował:
„Wobec bezprawnych działań rządu Donald Tusk, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karol Nawrocki w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Od teraz będę wspierał Pana Prezydenta w zupełnie innej roli. Mojemu następcy – gen. Andrzejowi Kowalskiemu, i wszystkim moim współpracownikom z BBN, udzielam poparcia, dziękuję i życzę powodzenia.”
Reklama
Jak podkreślił, decyzja była przemyślana i związana z funkcjonowaniem instytucji:
„swoją decyzję przemyślałem i podjąłem ją w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów – Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska. Niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN, zaś mnie uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mi w dniu 7 sierpnia 2025 r. przez Prezydenta RP”.
Reklama
Odnosząc się do wyroku NSA z 15 kwietnia, zaznaczył:
„Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia br., który ostatecznie obnażył bezprawność dwuletnich już działań rządu i SKW wobec mnie, niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa. Po blisko dwóch latach mojej walki przed sądami, pomimo klęski przed NSA, ekipa Tuska usiłuje zafundować mi znów to samo bezprawie z tym samym Jarosławem Stróżykiem z WSI w roli weryfikatora mojego dostępu do informacji niejawnych – stare/nowe postępowanie kontrolne, którego efekt przesądził już funkcjonariusz ORMO na portalu „X”, drugie odebranie poświadczenia bezpieczeństwa, odwołanie od decyzji SKW do Tuska, zaskarżenie decyzji do WSA i ewentualnie do NSA.”
Reklama
Jak dodał:
„ale wygrana wojna rozstrzyga o racji – a ta jest ostatecznie po mojej stronie!”.
Cenckiewicz wskazał również na – jego zdaniem – głębsze przyczyny działań wobec niego:
„moja wiedza o roli premiera Tuska i jego współpracowników w procesie podporządkowywania Polski Federacji Rosyjskiej w latach 2007-2014, związana z tym treść raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007–2022, udział w likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych czy nawet demaskacja Lecha Wałęsy jako niebezpiecznego agenta SB o ps. „Bolek” – są prawdziwymi powodami represji, jakie mnie spotkały po 13 grudnia 2023 r.”.
Reklama
Przywołał także słowa jednego z przedstawicieli rządu:
„oni nigdy panu tego nie zapomną i nigdy – choćby sądy zdecydowały inaczej – nie dadzą panu poświadczenia”.
I dodał:
„jestem dumny, że trwałem przy swoim zdaniu wbrew wszystkim dostojnikom i powagom. Jestem dumny, że dzisiaj jeszcze ściga mnie za to „wczoraj” nienawiść”.
Podkreślił jednocześnie, że nie zamierza wycofać się z życia publicznego:
„Tym bardziej nie odchodzę w przekonaniu, że od teraz wszystko ulegnie nagle poprawie i rząd Tuska zacznie współpracować z Prezydentem RP i podległym mu BBN. Nie mam żadnych złudzeń, co do tego, że celem złych ludzi rządzących Polską jest delegitymizacja Prezydenta, ograniczenie jego kompetencji i ostatecznie – zniszczenie i „odwołanie” prezydentury Karola Nawrockiego”.
Reklama
Dodał również:
„po 8 miesiącach pracy w BBN jeszcze bardziej wiem, kim są, jakimi intencjami się kierują i jak bardzo szkodzą Polsce od lat Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Radosław Sikorski, Tomasz Siemoniak, Włodzimierz Czarzasty czy Waldemar Żurek”.
Sławomir Cenckiewicz zapowiedział, że dołączy do działań politycznych prof. Przemysława Czarnka:
„dziś najważniejsza jest zmiana rządu. Nie zrezygnuję zatem z walki o zachowanie w Polsce demokracji i praworządności. To, co do tej pory – przez powagę sprawowanego urzędu, uniemożliwiało mi otwarte przeciwstawianie się bezgranicznemu draństwu, jakie niszczy dziś Polskę, od dziś przestaje mnie krępować. Powracam nie tylko do roli badacza przeszłości i wykładowcy akademickiego, ale przede wszystkim publicysty i komentatora politycznego”.
Reklama
Jednocześnie zadeklarował wsparcie dla inicjatywy Czarnka:
„Tusk i jego zagony z SB, LWP, WSW, FSB i WSI nie mają zatem powodu do świętowania! W nowej roli będę jeszcze mocniej rozliczał obecny antypaństwowy wandalizm rządu robiąc wszystko, by misja prof. Przemysława Czarnka zakończyła się sukcesem. Mam wiedzę i doświadczenie wyniesione z pełnionych urzędów i kampanii wyborczej 2024/2025 r., które pragnę przekazać prof. Czarnkowi jako kandydatowi na premiera RP. Powodzenie tej trudnej misji jest naszą racją stanu!”.
Reklama
Na zakończenie nakreślił szerszą wizję polityczną:
„A poza tym niech ceniony przeze mnie Mateusz Morawiecki „łowi” w centrum, Koalicja Obywatelska przegra wybory, „Nowe ZSL” w tym kształcie zejdzie poniżej progu wyborczego, Prezydent RP obejmie patronatem Blok Senacki a prawica zbuduje przyszłą koalicję i w konsekwencji wyłoni rząd PiS… i Konfederacji. Polska potrzebuje jedności patriotów! Polska potrzebuje rządu narodowego! Polska potrzebuje Nowego Państwa!”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze