Wiceprezydent USA J.D. Vance rozpocznie we wtorek dwudniową wizytę w Budapeszcie, gdzie spotka się z premierem Węgier Viktorem Orbanem i wygłosi przemówienie poświęcone „bogatemu partnerstwu” między oboma krajami. Wizyta odbywa się zaledwie kilka dni przed zaplanowanymi na niedzielę wyborami parlamentarnymi na Węgrzech.
Do stolicy Węgier Vance przyleci wraz z żoną, Ushą Vance.
Rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs podkreślił, że wizyta amerykańskiego wiceprezydenta jest dowodem „silnego i trwałego sojuszu” między Budapesztem a Waszyngtonem. Jak zaznaczył, relacje te opierają się na wspólnych wartościach, wzajemnym szacunku oraz współpracy strategicznej.
Według niego spotkanie symbolizuje dalsze zacieśnianie więzi i kontynuację dialogu w dynamicznie zmieniającym się świecie.
Z depeszy Departamentu Stanu USA opublikowanej w marcu wynika, że bliskie relacje prezydenta Donalda Trumpa i Viktora Orbana doprowadziły do zasadniczej zmiany w stosunkach dwustronnych. Okres napięć z czasów poprzedniej administracji zastąpiło partnerstwo określane jako „nowa złota era”.
Współpraca ma koncentrować się przede wszystkim na obszarach obronności, handlu i energetyki.
W dokumentach przygotowanych dla Vance’a podkreślono, że jego wizyta ma być wyraźnym sygnałem zaangażowania USA w regionie, szczególnie w kontekście rywalizacji Rosji i Chin o wpływy.
Celem jest także wzmocnienie przekazu o wspólnych wartościach oraz podkreślenie roli Węgier jako demokratycznego filaru sojuszu transatlantyckiego w Europie.
Portal Politico ocenia, że administracja Donalda Trumpa intensywnie angażuje się we wsparcie swojego kluczowego sojusznika w Europie. Sam Trump wielokrotnie publicznie wyrażał poparcie dla Orbana, a w lutym Budapeszt odwiedził sekretarz stanu Marco Rubio.
Podczas wizyty Rubio mówił wprost: sukces Węgier jest jednocześnie sukcesem Stanów Zjednoczonych, podkreślając znaczenie przywództwa Orbana dla amerykańskich interesów.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Według większości niezależnych sondaży prowadzi opozycyjna partia TISZA, wyprzedzając Fidesz Viktora Orbana.
Badanie firmy Median z marca daje TISZY 58 proc. poparcia wśród zdecydowanych wyborców, przy 35 proc. dla Fideszu. Z kolei ośrodek 21 Research Center wskazuje na wynik odpowiednio 56 proc. do 37 proc.
Inaczej sytuację przedstawiają sondaże ośrodków powiązanych z rządem, które pokazują kilkuprocentową przewagę ugrupowania Orbana.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze