Przedstawiciele władz Polski i Stanów Zjednoczonych zapewniają, że amerykańska obecność wojskowa nad Wisłą pozostaje silna mimo zapowiedzi Pentagonu dotyczącej zmniejszenia liczby Brygadowych Zespołów Bojowych (BCT) stacjonujących w Europie z czterech do trzech.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował, że decyzja oznacza powrót do poziomu obecności wojsk USA w Europie z 2021 roku. Jak zaznaczył, skutkiem będzie m.in. „tymczasowe opóźnienie rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce”.
Jednocześnie podkreślił, że Polska pozostaje „wzorcowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych”, a inni członkowie NATO powinni brać z niej przykład.
Premier Donald Tusk ocenił, że ostatnie stanowisko Pentagonu „w dużym stopniu powinno uspokoić emocje”.
Jak podkreślił, z satysfakcją przyjął deklarację strony amerykańskiej, że „jeśli chodzi o Polskę będzie ona traktowana tak, jak na to zasługuje”. Dodał również, że administracja USA dostrzega zaangażowanie Polski w budowę wspólnego bezpieczeństwa.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że prowadzone są dalsze działania mające wzmacniać relacje wojskowe ze Stanami Zjednoczonymi.
Po spotkaniu z gen. Christopherem Mahoneyem, zastępcą przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA, szef MON podkreślił, że Polska ponownie została zapewniona o swojej kluczowej roli w relacjach z USA.
– Wczoraj i dzisiaj zostałem zapewniony po raz kolejny o tym, że Polska jest modelowym sojusznikiem. Jest niezwykle ważnym partnerem, jeżeli nie najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych w Europie, że spełnia wszystkie oczekiwania budowy silnego sojuszu i inwestycji w bezpieczeństwo – powiedział wicepremier.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył również, że od początku medialnych doniesień uspokajał opinię publiczną, iż nie zapadły decyzje o ograniczeniu zaangażowania wojsk USA w Polsce.
– To zostało wczoraj potwierdzone. (...) Prowadzimy racjonalną, spokojną politykę współpracy, nie poprzez emocje, nie poprzez jednodniowe jakieś wydarzenia, tylko strategiczną, i żaden szum informacyjny, który czasem powstaje, nie zakłóci tej relacji – zapewnił.
Minister obrony dodał także, że MON pozostaje w stałym kontakcie z Pentagonem, a szczegóły dotyczące rozmieszczenia wojsk amerykańskich w Europie będą dalej analizowane.
W środę w Waszyngton przebywał również wiceszef MON Cezary Tomczyk. Po rozmowie z doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa Andrew Bakerem przekazał, że „najważniejszy wniosek” jest taki, iż USA utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce.
– Najważniejszy wniosek z rozmowy z administracją w Białym Domu jest taki, że Stany Zjednoczone utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce i że w ciągu najbliższych tygodni szczegóły dotyczące całej obecności amerykańskiej w Europie będą konsultowane z polskim rządem i polskimi generałami – poinformował po spotkaniu.
O utrzymaniu zaangażowania wojskowego zapewniał także Elbridge Colby podczas rozmowy z szefem Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodeckim.
Grodecki ocenił rozmowę jako „dobrą, otwartą i partnerską”, podkreślając, że Polska nadal jest traktowana przez USA jako „wzorowy sojusznik”.
PAP, opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze