Gazański system opieki zdrowotnej jest na krawędzi załamania – ostrzegł dr Bassam Zaqut, dyrektor Palestyńskiego Towarzystwa Pomocy Medycznej. Według niego w Strefie Gazy co 17 minut umiera dziecko, a lekarze nierzadko zmuszeni są przeprowadzać amputacje bez znieczulenia.
Gaza od 22 miesięcy pozostaje pod ostrzałem izraelskich sił. Z 36 szpitali, które działały w tej palestyńskiej półenklawie przed wybuchem wojny, obecnie czynnych jest tylko kilka - i to jedynie częściowo. Brakuje leków, sprzętu, czystej wody i energii elektrycznej.