Reklama

Wyrok TSUE w sprawie sędziów: nie wszystko jest takie oczywiste

Trybunał Sprawiedliwości UE zabrał głos w sprawie statusu sędziów powołanych przy udziale nowej KRS. Orzeczenie nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale wskazuje, że sama procedura powołania nie przesądza o braku niezawisłości.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej we wtorek odniósł się do jednej z najbardziej kontrowersyjnych kwestii polskiego wymiaru sprawiedliwości – statusu sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa w jej składzie po 2017 roku.

Orzeczenie zapadło w odpowiedzi na pytania prejudycjalne skierowane przez Sąd Rejonowy Poznań–Stare Miasto. Sprawa dotyczyła możliwości kwestionowania niezawisłości sędzi powołanej w procedurze z udziałem nowej KRS.

TSUE uznał, że sama nieprawidłowość w procesie powołania sędziego nie wystarcza, aby automatycznie podważyć jego niezależność. Kluczowe znaczenie ma całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących nominacji. Oznacza to, że każdy przypadek powinien być analizowany indywidualnie przez sąd krajowy.

Reklama

Trybunał podkreślił, że choć udział KRS w obecnym kształcie oraz brak skutecznego środka odwoławczego dla kandydatów nieuzyskających rekomendacji budzą wątpliwości, to nie są one wystarczające, by samodzielnie wykluczyć sędziego z orzekania. Dopiero ich łączne znaczenie oraz ewentualne inne nieprawidłowości mogą prowadzić do podważenia niezawisłości.

Jednocześnie TSUE zaznaczył, że sądy krajowe powinny mieć możliwość badania zgodności procedury powołania z prawem oraz oceny, czy dana osoba spełnia standardy niezależności wynikające z prawa Unii. W praktyce oznacza to, że decyzja o ewentualnym wyłączeniu sędziego należy do sądu rozpoznającego konkretną sprawę.

Reklama

Trybunał zwrócił także uwagę na szerszy kontekst problemu. Przypomniał, że w Polsce około 30 proc. sędziów zostało powołanych przy udziale nowej KRS, której niezależność była wcześniej kwestionowana. W związku z tym wezwał polskie władze do stworzenia rozwiązań prawnych, które pozwolą uporządkować sytuację i odbudować zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.

Wtorkowy wyrok nie kończy jednak sporów wokół statusu sędziów w Polsce. Ostateczne rozstrzygnięcie w konkretnych sprawach pozostaje w rękach sądów krajowych, które – zgodnie z wytycznymi TSUE – będą musiały każdorazowo oceniać wszystkie okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama