W niedzielę Budapeszt stał się sceną rywalizacji politycznej – w stolicy Węgier odbyły się dwa oddzielne marsze z okazji Święta Narodowego, upamiętniającego rewolucję z 1848 roku. Premier Viktor Orban i lider opozycji Peter Magyar wykorzystali symbolikę narodowego święta, by sprawdzić swoje zdolności mobilizacyjne przed wyborami parlamentarnymi 12 kwietnia.
Święto Narodowe 15 marca, obchodzone na Węgrzech od 1990 roku, upamiętnia walkę o niepodległość, prawa obywatelskie i rządy konstytucyjne podczas Wiosny Ludów. Tegoroczne obchody przypadły tuż przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi, dlatego zarówno obóz rządzący Fideszu, jak i opozycyjna TISZA potraktowały je jako okazję do demonstracji siły.
Premier Viktor Orban zorganizował pod szyldem Marszu Pokoju zgromadzenie, podczas którego podkreślał sprzeciw wobec unijnej pomocy udzielanej Ukrainie. – „Czas, aby Kijów i Bruksela zrozumieli, że nasi synowie nie będą ginąć za Ukrainę, ale będą żyć dla Węgier” – mówił Orban na Placu Kossutha. W marszu uczestniczył m.in. Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości z Polski, który schronienia znalazł na Węgrzech.
Kilka godzin później Peter Magyar i jego środowisko zorganizowali Marsz Narodowy, prezentując opozycyjną wizję kraju i wzywając do demokratycznych reform. Lider TISZY podkreślał, że obchody 178. rocznicy rewolucji symbolizują wartości wolności i niepodległości, które opozycja chce umocnić w nadchodzących wyborach.
Obie strony zgromadziły dziesiątki tysięcy zwolenników, czyniąc ze Święta Narodowego swoisty „przedwyborczy test” siły politycznej. Według lutowego sondażu firmy Median TISZA prowadzi nad Fideszem 20 punktami wśród zdecydowanych wyborców, co dodatkowo potęguje napięcie polityczne.
Rewolucja z 1848 roku stała się w tym roku nie tylko wspomnieniem historycznej walki o wolność, lecz także narzędziem do mobilizacji wyborców i podkreślenia kontrastów między programem rządu a postulatami opozycji. Na ulicach Budapesztu symbolika narodowego święta przekształciła się więc w przedsmak walki wyborczej, która wyłoni kierunek politycznej przyszłości kraju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze