Premier Wielkiej Brytanii oraz burmistrz Londynu złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar zamachów terrorystycznych w Londynie. Wraz Davidem Cameronem i Borisem Johnsonem na miejscu pojawiły się także rodziny ofiar.
Dokładnie 10 lat temu - 7 lipca 2005 roku - zamachowcy samobójcy zdetonowali cztery bomby - trzy na stacjach metra, jedną w autobusie. Zginęły 52 osoby a ponad 700 zostało rannych.