Reklama

Resort klimatu: wycinka przydrożnych drzew na Warmii i Mazurach - tylko w ostateczności

Wycinka przydrożnych drzew na Warmii i Mazurach jest możliwa wyłącznie tam, gdzie nie ma innej alternatywy - uznał resort klimatu i środowiska, wskazując, że bezpieczeństwo kierowców i ochrona przydrożnych alei się nie wykluczają. Pierwsze dwa wnioski o wycinkę zostały negatywnie zaopiniowane.

Od kilku tygodni olsztyński Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie oraz terenowe oddziały tej instytucji składają do lokalnych samorządów wnioski o wycinkę przydrożnych alei drzew. W sumie drogowcy, argumentując swoje działania bezpieczeństwem kierowców, chcą wyciąć 6678 drzew. Zgodę na te wycinki muszą wydać lokalne samorządy, ale najpierw muszą zasięgnąć opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie. Opinia RDOŚ jest dla samorządów wiążąca.

„Bezpieczeństwo kierowców i ochrona alej nie wykluczają się. Współczesna inżynieria drogowa dysponuje środkami, które realnie ograniczają ryzyko: barierami ochronnymi, oznakowaniem, uspokojeniem ruchu i egzekwowaniem ograniczeń prędkości” - podkreśliło Ministerstwo Klimatu i Środowiska w oświadczeniu. Resort przekonuje, że odpowiedzią na wypadki powinno być projektowanie bezpiecznych dróg, a nie masowa wycinka drzew rosnących przy nich od dziesięcioleci.

Reklama

 

„W przypadku zadrzewień zasadą musi być: najpierw analiza wariantów oszczędzających drzewa, wycinka wyłącznie tam, gdzie nie ma alternatywy i pełna, egzekwowana kompensacja przyrodnicza” - dodało MKiŚ". W piśmie przedstawiciele resortu przekazali, że „wspólne podejście w tej sprawie” uzgadniają z Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Infrastruktury.

 

Rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie Justyna Januszewicz poinformowała w piątek PAP, że RDOŚ negatywnie zaopiniowała wnioski pierwszego z samorządów, który się o to zwrócił - gminy Barciany.

Reklama

- Gmina ta złożyła do nas dwa wnioski. W pierwszym chodziło o wycięcie 23 drzew, z których w naszej opinii do wycinki nadawały się 2, a do pielęgnacji korony kolejnych 6 drzew - powiedziała Januszewicz. Dodała, że drugi wniosek obejmował 93 drzewa, z których w ocenie RDOŚ do wycinki nadawało się 9, a kolejnych 14 nadawało się do pielęgnacji korony, czyli usunięcia z niej suchych konarów i gałęzi.

 

- Pozostałe drzewa objęte tymi wnioskami były w bardzo dobrej i dobrej kondycji. W naszej ocenie nie powinno dochodzić do prewencyjnej wycinki - dodała Januszewicz.

Reklama

 

Przeciwko wycince przydrożnych alei na Warmii i Mazurach protestuje wiele środowisk, podnosząc ich walory przyrodnicze, krajobrazowe, a także obronne.

„Ministerstwo Klimatu i Środowiska uważa, że ich ochrona jest inwestycją w bezpieczeństwo: klimatyczne, wodne i - co potwierdza Ministerstwo Obrony Narodowej - także militarne. Zadrzewienia przydrożne ograniczają możliwości obserwacji i rozpoznania z powietrza, w tym z użyciem dronów oraz zwiększają odporność infrastruktury na potencjalne zagrożenia" - przekonuje resort.

Reklama

 

Przedstawiciele ministerstwa wyjaśnili, że zadrzewienia pełnią też konkretne, mierzalne funkcje środowiskowe. „Ocieniają nawierzchnię i obniżają temperaturę otoczenia podczas fal upałów, osłaniają drogi przed wiatrem i zawiewaniem śniegiem, ograniczają erozję gleb, zatrzymują wodę w krajobrazie i stanowią korytarze ekologiczne. Dojrzałych drzew nie zastąpią z dnia na dzień nasadzenia kompensacyjne, bo młode drzewo osiąga porównywalną skuteczność środowiskową dopiero po kilkudziesięciu latach" - wskazał resort klimatu w odniesieniu do sugestii drogowców, że w miejscu wyciętych alei będą sadzić młode drzewa, dalej od krawędzi jezdni.

Reklama

 

Resort podkreślił również, że w obecnych czasach przyroda ma wielkie znacznie dla obronności kraju; jako przykład przywołano Zieloną Tarczę Wschód, która jest tzw. przyrodniczym komponentem Programu Tarcza Wschód.

„W jego ramach wprowadziliśmy zmiany w gospodarce leśnej na gruntach Skarbu Państwa (w tym ograniczenie zrębów zupełnych) oraz przygotowaliśmy pakiet działań odtwarzających ekosystemy wodne i od wód zależne. Inwestycje przygotowują regionalne dyrekcje ochrony środowiska w Białymstoku, Lublinie, Olsztynie, Rzeszowie i Warszawie oraz parki narodowe: Narwiański, Wigierski, Poleski, Roztoczański, Biebrzański, Bieszczadzki i Białowieski" - przekazało ministerstwo.

Reklama

W obrębie tego programu odtwarzane są także torfowiska, bagna, prowadzona jest renaturyzacja. Koszt tych działań obliczany jest na 450 mln zł.

Januszewicz poinformowała PAP, że Barciany są na razie jedynym samorządem, który wystąpił o opinię do RDOŚ ws. wycinki przydrożnych drzew. 

 

 

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości