Wielka Brytania stoi u progu istotnych zmian politycznych i gospodarczych. Andy Burnham, jedyny kandydat na stanowisko lidera Partii Pracy i faworyt do objęcia funkcji premiera jeszcze w lipcu, zapowiedział reformę podatków od nieruchomości komercyjnych. Zmiany mają zwiększyć obciążenia dla dużych magazynów obsługujących handel internetowy i sfinansować ulgi dla pubów oraz lokalnych przedsiębiorstw. Jednocześnie, jeśli obejmie urząd premiera, będzie musiał zmierzyć się z luką w finansowaniu ambitnego programu modernizacji brytyjskiej armii.
Andy Burnham przedstawił swoje propozycje podczas pierwszego dużego wywiadu po ogłoszeniu startu w wyścigu o stanowisko premiera.
W rozmowie z LBC zapowiedział reformę systemu business rates, czyli podatku od nieruchomości komercyjnych.
Polityk uważa, że większe magazyny i centra logistyczne wykorzystywane przez największe firmy handlu internetowego powinny płacić wyższe stawki. To rozwiązanie zyskało miano „Amazon tax”, choć miałoby objąć szerzej duże obiekty magazynowe obsługujące sprzedaż internetową.
Pozyskane w ten sposób środki miałyby zostać przeznaczone na wsparcie lokalnych przedsiębiorstw i lokali rozrywkowych.
Burnham zapowiedział m.in.:
Jednocześnie Burnham podkreślił, że pozostaje wierny zobowiązaniom zawartym w manifeście wyborczym Partii Pracy z 2024 roku. Oznacza to brak planów podwyżek: podatku dochodowego (Income Tax), podatku VAT, składek na ubezpieczenie społeczne (National Insurance).
Polityk zaznaczył jednak, że w ramach obowiązujących zobowiązań nadal istnieje możliwość zmian dotyczących podatków od nieruchomości komercyjnych.
Odpowiadając na zarzuty opozycji dotyczące finansów publicznych, przypomniał również swoje doświadczenie jako byłego ministra skarbu oraz wieloletniego burmistrza aglomeracji Greater Manchester, podkreślając, że prowadzona tam polityka finansowa była stabilna.
Jednym z pierwszych wyzwań stojących przed nowym szefem brytyjskiego rządu będzie finansowanie programu modernizacji sił zbrojnych.
Rząd Keira Starmera zapowiedział zwiększenie wydatków na obronność, obejmujące m.in. inwestycje w drony, sztuczną inteligencję, ochronę podwodnych kabli oraz modernizację wojsk lądowych, lotnictwa i marynarki wojennej.
Jednocześnie dokumenty towarzyszące planowi wskazują, że w kolejnym budżecie trzeba będzie znaleźć dodatkowe 4,7 mld funtów na pełne sfinansowanie programu.
Brytyjskie media określają tę sytuację mianem „czarnej dziury” w planie finansowania, a opozycja krytykuje rząd za pozostawienie tego zadania następcy.
Burnham zapewnił, że jeśli obejmie urząd premiera, potraktuje finansowanie inwestycji obronnych bardzo poważnie.
Podczas wywiadu Burnham odniósł się również do kilku innych kwestii dotyczących przyszłości kraju:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze