Intensywne poszukiwania 12-letniej dziewczynki postawiły w czwartek na nogi policjantów w Wadowicach. Zgłoszenie dotyczyło dziecka, które oddaliło się z domu, a przekazane służbom informacje wskazywały na kryzys emocjonalny. Sytuację dodatkowo komplikowały warunki – dziewczynka była ubrana nieadekwatnie do pogody i nie miała butów. Została odnaleziona w lesie, a na miejscu natychmiast udzielono jej pomocy i przekazano pod opiekę lekarzy.
Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 12-latki w czwartek. Z relacji wynikało, że dziecko oddaliło się z miejsca zamieszkania, a jego stan emocjonalny budził poważne obawy. Kluczowe było też to, jak dziewczynka była ubrana: miała na sobie jedynie koszulkę z krótkim rękawem i była bosa, co w połączeniu z zimową aurą stwarzało bezpośrednie ryzyko dla zdrowia i życia. 
Ze względu na zagrożenie służby natychmiast rozpoczęły działania poszukiwawcze. Do akcji skierowano wszystkich funkcjonariuszy będących w służbie, również z jednostek podległych. Na miejscu pracował przewodnik z psem tropiącym, uruchomiono także drona. Poszukiwania skoncentrowano na obszarze leśnym wskazanym w zgłoszeniu.
Dziewczynkę odnaleźli dzielnicowi, którzy – dzięki znajomości terenu – szybko natrafili na jej ślad. Dziecko było wyraźnie wychłodzone, bosa i miało utrudniony kontakt z otoczeniem. Policjanci okryli je własnymi kurtkami i wynieśli z lasu, a następnie wezwali zespół ratownictwa medycznego. Do czasu przyjazdu karetki monitorowali stan dziewczynki i zapewniali jej poczucie bezpieczeństwa. 12-latka została przewieziona do szpitala i objęta opieką medyczną.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze