W studiu Polsat News doszło do gwałtownej wymiany zdań między Marceliną Zawiszą z partii Razem a Karoliną Pawliczak z Koalicji Obywatelskiej.
W czwartkowym wydaniu programu „Debata Gozdyry” udział wzięli: Marcelina Zawisza (Razem), Karolina Pawliczak (KO), Krzysztof Ciecióra (PiS) oraz Krystian Kamiński (Konfederacja). Dyskusja dotyczyła m.in. decyzji Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa o przełożeniu na 5 lutego posiedzenia aresztowego Zbigniewa Ziobry.
– Zwykły obywatel, gdy ma odroczoną rozprawę, czeka nie dwa czy trzy tygodnie, lecz miesiące, a czasem nawet pół roku. Ludzie latami oczekują na wyroki. System sprawiedliwości w Polsce działa fatalnie. Mówimy znów o niedostarczonych aktach i politycznych wypowiedziach sędziów. To chaos i absurd. Zamiast rozliczeń mamy przeciąganie spraw – mówiła Zawisza.
Ostra wymiana zdań w studiu
– Jest pani po stronie PiS czy po stronie demokratycznej? – zapytała Pawliczak.
– Po stronie obywateli. Dla pani liczy się tylko PiS i Platforma, a ludzie was nie obchodzą – ripostowała Zawisza.
Pawliczak zarzuciła posłance Razem, że zdobyła mandat dzięki stronie demokratycznej, a następnie „oszukała wyborców”. – Mogła pani stworzyć własny komitet – stwierdziła.
– Nie popieram PiS-u. Teraz rządzi Koalicja Obywatelska – odpowiadała Zawisza.
W pewnym momencie Pawliczak zapytała o 200 tysięcy złotych, które – według medialnych doniesień – członkowie zarządu Razem mieli pobrać z partyjnej kasy. – Ciekawe, co na to prokuratura – dodała.
– Czy pani mi grozi? Bo mam wrażenie, że mi pani grozi, bo nie chodzę na pasku Tuska – zareagowała Zawisza.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 2019 roku, gdy władze Razem tłumaczyły, że środki zostały przekazane na komitet wyborczy Lewicy.
Karolina Pawliczak w 2019 roku zdobyła mandat z list SLD. W 2023 roku opuściła Nową Lewicę i dołączyła do Koalicji Obywatelskiej, z której listy uzyskała reelekcję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze