Telewizja Republika ujawniła niepokojące kulisy związane z ponownym wnioskiem o Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego, posła klubu PiS. Sprawa budzi coraz większe wątpliwości co do przejrzystości procedur w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
W poniedziałek, 12 stycznia, sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wyłączył sędziego Dariusza Łubowskiego z dalszego rozpatrywania sprawy ENA. Następnie zrezygnowano z losowania nowego sędziego, a sprawę miał przejąć sędzia dyżurny – zgodnie z wcześniej ustalonym grafikiem miała to być sędzia Alina Sobczak-Barańska.
Jak jednak ustaliła Telewizja Republika, tego samego dnia dokonano zmian w grafiku dyżurów. W efekcie sprawa trafiła do sędzi Izabeli Ledzion, znanej ze wspierania inicjatyw Stowarzyszenia Sędziów Iustitia. Dziennikarz stacji Michał Rachoń zwrócił uwagę, że nie ma przesłanek, by sądzić, iż sędzia Sobczak-Barańska była nieobecna w pracy lub musiała zrezygnować z dyżuru – z publicznie dostępnych wokand wynika, że normalnie prowadziła swoje sprawy.
Sytuację ostro skomentował mecenas Bartosz Lewandowski, nazywając ją „niebywałym skandalem”. Prawnik zwrócił się publicznie do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka oraz wiceministra Arkadiusza Myrchy z pytaniem, czy ustalenia Telewizji Republika są zgodne z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń w warszawskim sądzie. Na platformie X zapytał m.in., czy faktycznie 13 stycznia 2026 roku zmieniono ustalony wcześniej grafik dyżurów sędziów, odstąpiono od losowania i przekazano sprawę sędzi Izabeli Ledzion.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze