- Wydaje mi się, że była pewna obawa przede mną. Zupełnie nieuzasadniona, bo przerwa, którą zarządziłem była zgodna z regulaminem i co do tego nie ma wątpliwości – w ten sposób wicemarszałek senatu Bogdan Borusewicz skomentował decyzję marszałka Stanisława Karczewskiego z PiS o odsunięciu go od prowadzenia obrad wyższej izby parlamentu.
Chodzi o głośną sprawę przesunięcia obrad Senatu. Prowadzący wówczas obrady wicemarszałek Borusewicz, po ustaleniu, że 19 października prezes TK nie może być obecny w Senacie, ogłosił przerwę w obradach do 20 października.