W sprawie Rady Pokoju musi wybrzmieć formalne stanowisko rządu. Nie chodzi o rzuconą informację, tylko o formalne stanowisku rządu i analizy MSZ - podkreślił w czwartek szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w odniesieniu do decyzji dot. Rady Pokoju ogłoszonej przez premiera Donalda Tuska.
Jednym z głównych tematów środowego posiedzenia zwołanej przez prezydenta Karola Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego była inicjatywa prezydenta USA Donalda Trumpa powstania Rady Pokoju. Przed posiedzeniem RBN premier Donald Tusk poinformował, że Polska nie będzie uczestniczyć w pracach Rady
Bogucki powiedział w czwartek w Polsat News, że w tej sprawie powinno wybrzmieć jasne stanowisko rządu. - To nie mogą być słowa prezesa Rady Ministrów rzucone na przykład na Radzie Ministrów - zaznaczył, nawiązując do ogłoszenia decyzji przez Tuska.
- Najpierw musi być stanowisko rządu, a my tego stanowiska rządu nie mamy. Dlaczego pan premier się uchyla i rząd cały się przed tym uchyla? To jest pytanie do pana premiera. Bo nie mówię o rzuconej informacji, tylko mówię o formalnym stanowisku rządu i analizach Ministerstwa Spraw Zagranicznych - podkreślił Bogucki.
Szef KPRP został też zapytany o czwartkową wypowiedź premiera Tuska. - Polska jest lojalnym, wiernym i pewnym sojusznikiem, ale nie będzie wasalem w relacjach z jakimkolwiek państwem na świecie - powiedział szef rządu nawiązując do dyskusji na temat Rady Pokoju podczas środowego posiedzenia RBN.
Bogucki krytycznie odniósł się do tej wypowiedzi.
- Mówienie w kontekście wasala w stosunku do naszego największego sojusznika jest mówiąc, że niedyplomatyczne, to jak nic nie powiedzieć - odpowiedział szef Kancelarii Prezydenta.
- Cóż to za język? Myślę, że on naprawdę nie pomaga w stosunkach polsko-amerykańskich - dodał.
W ocenie Boguckiego, takie sformułowanie jest „próbą wrzucenia kamyka do ogródka prezydenta czy próbą ukłucia szpilką”. - Kiedy osobistym sukcesem prezydenta Nawrockiego jest to, że trafiamy do G20, to jest świetnie, natomiast kiedy trzeba z prezydentem współpracować w sprawie chociażby Rady Pokoju, czyli naszego największego sojusznika, jeżeli chodzi o kwestie polskiego bezpieczeństwa, to rząd mówi: nie ma decyzji - powiedział Bogucki.
Inicjatywa dotycząca Rady Pokoju budzi kontrowersje oraz obawy, że jest tworzona jako alternatywa wobec ONZ. Te przypuszczenia potwierdził sam prezydent USA Donald Trump, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że Rada może zastąpić ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom, wśród których obok demokratycznie wybranych przywódców znajdują się też autokraci, tacy jak Putin czy przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Bogucki gdyby pan sie usunoł z obiektu Kanclarii Prezydenta to ten samozwańczy prezydent Karolek albo inaczej Prezydet Hołowni inaczej by funkcjonował. Gfdyby wówczas marszałkem sejmu był Czarzast to Karolek zapewne nie byłby zaprzysiężony dopiero po dokładnym wyniku głosowania. Pan wie jak było i powinien pan sie wstydzić ze w Polsce prawo jest dziurawe.
Panie Bogucki gdyby pan sie usunoł z obiektu Kanclarii Prezydenta to ten samozwańczy prezydent Karolek albo inaczej Prezydet Hołowni inaczej by funkcjonował. Gfdyby wówczas marszałkem sejmu był Czarzast to Karolek zapewne nie byłby zaprzysiężony dopiero po dokładnym wyniku głosowania. Pan wie jak było i powinien pan sie wstydzić ze w Polsce prawo jest dziurawe.