Reklama

Bosak o rekonstrukcji rządu. "Zastępowani przez jeszcze gorszych"

23/07/2025 14:43

Rekonstrukcja rządu nie zapowiada zmiany jakościowej, zwiastującej jakikolwiek przełom strategiczny - ocenił w rozmowie z PAP wicemarszałek Sejmu, lider Konfederacji Krzysztof Bosak. Według niego, z rządu „wypada kilka beznadziejnych osób”, które są zastępowane przez jeszcze gorszych.

W środę premier Donald Tusk przedstawił nowy skład rządu, w którym będzie 21 ministrów konstytucyjnych (wcześniej było 26), w tym trzech wicepremierów. Powstały także dwa duże resorty - związane z gospodarką i finansami oraz energetyką.

Bosak w środę w rozmowie z PAP ocenił, że rekonstrukcja rządu to „nie jest zmiana jakościowa, która zwiastuje jakikolwiek przełom strategiczny”. Jego zdaniem dobrze się stało, że z rządu „wypada kilka beznadziejnych osób”. Wymienił w tym kontekście minister zdrowia Izabelę Leszczynę (KO), ministra sprawiedliwości Adama Bodnara (KO) czy szefową resortu kultury Hannę Wróblewską.

- Szkoda, że są zastępowani przez jeszcze gorszych. Sędzia Waldemar Żurek w roli ministra sprawiedliwości nie wróży niczego dobrego, raczej same problemy - zaznaczył wicemarszałek.

Lider Konfederacji wiąże za to nadzieje z nowym ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim (PSL). W jego ocenie może on wprowadzić więcej dynamiki do prac resortu w walce o interesy polskich rolników.

Zdaniem Bosaka, nowopowstałe ministerstwo energii, na którego czele ma stanąć Miłosz Motyka (PSL), „brzmi pięknie”. Choć - jak mówił - życzy mu wszystkiego najlepszego, to jednak ma duże wątpliwości, czy premier Tusk da mu w sposób rzeczywisty zarządzać rynkiem energetycznym w Polsce.

By tak było - w ocenie polityka Konfederacji - Motyka musiałby mieć pod swoją kuratelą odpowiednie spółki, wpływ na Urząd Regulacji Energetyki oraz na wdrażanie w Polsce polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Jak zaznaczył, ta sprawa pozostanie w kompetencji „szkodliwej pani Pauliny Hennig-Kloski”, która pozostanie na czele resortu klimatu i środowiska.

- Dobrze też, że minister kultury „poleciała”. Pytanie, czy ta nowa minister (Marta Cienkowska) pokaże jakiś inny kierunek. Myślę, że jednak nie potrzebujemy żadnych lewicowych krucjat ideologicznych w obszarze kultury, tylko potrzebujemy po prostu normalnej troski o instytucje, o nasze dziedzictwo kulturowe i materialne w Polsce i propolskiego podejścia - podkreślił Bosak.

Polityk Konfederacji pytany o poszerzenie grona wicepremierów o szefa MSZ Radosława Sikorskiego odpowiedział, że wicepremier brzmi pięknie, natomiast jeżeli nie wiąże się to ze wzmocnieniem kompetencyjnym, to nic to tak naprawdę nie znaczy.

PAP/red.
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama