Wojciech Szczęsny zapowiedział, że pozostanie w Barcelonie na kolejny sezon. Bramkarz potwierdził tę decyzję w rozmowach z Canal+ i Eleven Sports, zdradzając przy tym swój cel na przyszłość.
Tuż przed meczem z Realem Madryt Szczęsny wprost potwierdził chęć pozostania w klubie.
„Tak [zostaje]. Znaczy, ja mam swój wiek i rozumiem, że co roku mogą być spekulacje, czy jeszcze mogę, czy jeszcze mi się chce. Jeszcze mi się chce i jeszcze mogę, więc myślę, że jeszcze porozmawiamy sobie przed El Clasico kilka razy" – powiedział bramkarz w rozmowie z Mateuszem Święcickim z Eleven Sports.
W rozmowie z Canal+ Szczęsny zaznaczył jednak, że jego pozostanie zależy od oceny sztabu szkoleniowego.
— Myślę, że zostanę. W moim wieku w miarę naturalne jest to, że muszę być oceniany z roku na rok i to od sztabu zależy, czy uważają, że jestem cały czas na takim poziomie, żeby móc grać w tak wielkim klubie — tłumaczył.
Polak zdradził też, co motywuje go do kontynuowania kariery w Barcelonie.
— Ale z tego, co wiem, to sygnały są raczej pozytywne, więc jeszcze tego marzenia o Lidze Mistrzów nie porzuciłem — dodał bramkarz.
W kończącym się sezonie Szczęsny pełnił rolę rezerwowego. Po przyjściu Joana Garcii Polak pojawiał się na boisku jedynie podczas absencji pierwszego bramkarza. Mimo ograniczonego czasu gry zdecydował się przedłużyć swoją przygodę z Dumą Katalonii.
Patrząc na ostatni występ Polaków - mecz ze Szwecją i postawę Kamila Grabary, trener Jan Urban powinien podjąć się misji przekonania Wojtka Szczęsnego do powrotu do reprezentacji. Wśród kibiców krąży opinia, że Szczęsny obroniłby gole, które puścił Grabara i za miesiąc to my gralibyśmy w Mistrzostwach Świata. Czy tak by było? Może . Fakt jest faktem, że drużynie Jana Urbana brakuje zawodników z najwyższej półki piłkarskiej. A samemu trenerowi doświadczenia w grze o najwyższe stawki co pokazał mecz ze Szwecją.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze