Reklama

Burza po wyrzuceniu krzyża w szkole. Rodzice i politycy protestują

Przed Szkołą Podstawową w Kielnie wybuchł protest po doniesieniach, że jedna z nauczycielek miała zdjąć krzyż z sali lekcyjnej i wyrzucić go do kosza. Sprawa poruszyła rodziców, wywołała interwencję poselską i trafiła do prokuratury.

Do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 roku podczas lekcji języka angielskiego. Według relacji rodziców, nauczycielka zażądała od uczniów zdjęcia krzyża wiszącego w klasie. Gdy młodzież odmówiła, miała sama zdjąć go ze ściany i wyrzucić do kosza.

– Syn zadzwonił do mnie i powiedział, że nauczycielka zdjęła krzyż i wyrzuciła go do śmietnika. Byłem bardzo zbulwersowany, jakby coś we mnie zamarło – powiedział jeden z rodziców w rozmowie z Radiem Zet. Dodał, że informację potwierdzili także uczniowie z równoległej klasy.

Reklama

Rodzice nie kryją oburzenia: „Nie możemy na to pozwolić”

W czwartek przed szkołą zorganizowano protest. Rodzice podkreślali, że sprawa dotyka ich nie tylko jako opiekunów uczniów, ale także jako ludzi wierzących. – Rodziców zbulwersowała ta sytuacja jako katolików – mówił jeden z uczestników protestu. – Gratuluję postawy uczniów, którzy przeciwstawili się takiemu zachowaniu – dodał.

Konflikt miał trwać od miesięcy. „Zaczęło się już we wrześniu”

Jedna z matek, która złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, twierdzi, że napięcia wokół krzyża narastały od dłuższego czasu. – Zaczęły się przepychanki o krzyż pomiędzy katechetką a nauczycielką języka angielskiego, które korzystały z jednej sali – relacjonuje.

Reklama

Według jej słów, z tej samej klasy miało zostać zdjęte również godło.

Interwencja poselska i ostre słowa. „To podlega pod kodeks karny”

W proteście wzięła udział poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk, która wcześniej interweniowała u wójta gminy Szemud Ryszarda Kalkowskiego.

– Trzy tygodnie trwało, zanim instytucje cokolwiek zrobiły. Dla mnie bulwersujące jest to, że prokuratura nie wszczęła postępowania z urzędu – mówiła Radiu Zet.

Posłanka podkreślała, że sprawa dotyczy nie tylko samego krzyża, ale również – jak twierdzi – obraźliwych wypowiedzi pod adresem księdza. – Wrzucenie krzyża do kosza to profanacja. To są elementy, które podlegają pod kodeks karny. Zwłaszcza w Polsce, gdzie jest to także symbol kulturowy – dodała.

Reklama

Sprawą zajmują się instytucje

Zawiadomienie trafiło do prokuratury, a sprawa jest obecnie analizowana przez odpowiednie organy. Dyrekcja szkoły i władze gminy nie wydały jeszcze oficjalnego stanowiska.

Źródło: Radio Zet
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama