W polskiej polityce wybuchła kolejna burza po informacjach, że Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Doniesienia pojawiły się najpierw w mediach związanych z prawicą, a następnie zaczęły być potwierdzane przez kolejne redakcje.
Według ustaleń portalu wPolityce były minister sprawiedliwości miał wylecieć z Węgier w sobotę. Jak podano, polityk posiada ważną amerykańską wizę, a nie azyl polityczny.
Dodatkowe emocje wywołało zdjęcie opublikowane przez TVN24, które miało zostać wykonane na lotnisku Newark w stanie New Jersey. Według autora fotografii widać na niej właśnie Zbigniew Ziobro.
Do tej pory sam zainteresowany ani jego najbliższe otoczenie oficjalnie nie potwierdzili pobytu w USA. Mimo to polityczne spekulacje rozgrzały scenę polityczną do czerwoności.
Cała sprawa związana jest z postępowaniem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Polska prokuratura prowadzi śledztwo, w którym były minister jest jedną z kluczowych postaci.
Według medialnych doniesień Ziobro wcześniej korzystał z ochrony na Węgrzech. Portal wPolityce sugeruje, że zmiana miejsca pobytu może mieć związek z nową sytuacją polityczną na Węgrzech po zwycięstwie ugrupowania Tisza Petera Magyara.
Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Zapowiedział, że jeśli potwierdzi się pobyt Ziobry w Stanach Zjednoczonych, Polska wystąpi o jego ekstradycję.
Minister zaznaczył jednak, że na ten moment nie ma pełnego potwierdzenia, czy były minister zamierza pozostać w USA na stałe.
Wokół całej sprawy pojawia się coraz więcej pytań. Komentatorzy zastanawiają się, czy wyjazd do USA ma charakter tymczasowy, czy też może oznaczać próbę dłuższego pozostania poza Europą.
Media zwracają również uwagę na sytuację Marcina Romanowskiego, byłego współpracownika Ziobry. Według doniesień Telewizji wPolsce24 polityk ma się ukrywać, a kontakt z nim jest bardzo utrudniony.
Sprawa wyjazdu Ziobry do USA może stać się jednym z najgorętszych tematów politycznych najbliższych dni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze