Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sławomir Cenckiewicz, nie krył emocji po środowym rozstrzygnięciu Naczelnego Sądu Administracyjnego. Decyzję sądu nazwał „pełnym zwycięstwem”, podkreślając, że jego zdaniem sprawa wykracza daleko poza zwykłą procedurę administracyjną.
W mediach społecznościowych napisał krótko, ale dosadnie: „Pełne zwycięstwo nad reżimem bezprawia!”. Zapowiedział też wystąpienie, w którym szerzej odniesie się do decyzji oraz okoliczności odebrania mu poświadczeń bezpieczeństwa w 2024 roku.
Historia sprawy sięga ubiegłego roku, kiedy decyzją szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Jarosław Stróżyk, Cenckiewiczowi cofnięto dostęp do informacji niejawnych. To właśnie te poświadczenia stanowią fundament pracy na najwyższych szczeblach państwa, umożliwiając dostęp do wrażliwych danych.
Decyzję tę podtrzymała kancelaria premiera, co formalnie zamknęło drogę administracyjną. Cenckiewicz zdecydował się jednak na krok dalej – skierował sprawę do sądu. W czerwcu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał mu rację, uchylając wcześniejsze rozstrzygnięcie.
Nie był to jednak koniec. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów złożyła skargę kasacyjną, która trafiła do NSA.
Środowy wyrok NSA zamknął ten etap postępowania – skargi zostały oddalone, co w praktyce oznacza utrzymanie korzystnego dla Cenckiewicza wyroku sądu pierwszej instancji.
Dla samego zainteresowanego to moment symboliczny. W jego narracji to nie tylko sukces prawny, ale także osobiste oczyszczenie z zarzutów, które doprowadziły do odebrania mu dostępu do tajemnic państwowych.
Mimo wyroku sytuacja nie jest jeszcze jednoznaczna. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, zaznaczył, że orzeczenie NSA nie oznacza automatycznego przywrócenia dostępu do informacji niejawnych.
Jak wyjaśnił, do czasu zakończenia tzw. kontrolnego postępowania sprawdzającego Cenckiewicz nadal nie może korzystać z poświadczeń bezpieczeństwa. Ostateczne rozstrzygnięcie w tej kwestii będzie więc zależeć od dalszych działań administracyjnych.
Sprawa, która zaczęła się od decyzji urzędniczej, przerodziła się w jeden z głośniejszych sporów na styku polityki, prawa i bezpieczeństwa państwa. Środowy wyrok nie kończy całej historii – ale bez wątpienia stanowi jej kluczowy moment.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze